Lis w "Wiadomościach". Kto protestował?
Hanna Lis i Piotr Kraśko są już oficjalnie zatrudnieni w TVP jako prezenterzy "Wiadomości" - dowiedział się DZIENNIK. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że zarządowi telewizji nie podobała się wysokość ich kontraktów - Hanna Lis dostanie 60 tysięcy zł brutto miesięcznie, Kraśko niewiele mniej. Umowy nie zatwierdzono jednomyślnie. Zdecydował głos prezesa Urbańskiego.
- Taniec polityków nad trupem TVP
- Po co szef TVP spotkał się z żoną Lisa
- Lis kłóci się o pieniądze
- Kraśko zrobi show z "Wiadomości"
- Hanna Lis nie pojawi się na wizji
- Lis jednak w "Wiadomościach". Tylko kiedy?
- Kto poprowadzi sobotnie "Wiadomości"?
- Lis w "Wiadomościach"
- Co nowego w telewizji?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zarząd telewizji głosował nad kontraktami Kraśki i Lis na zamkniętym posiedzeniu. "Nie komentujemy tej sprawy" - ucina Aneta Wrona, rzeczniczka TVP. Jak się dowiedzieliśmy, nie wszyscy członkowie zarządu chcieli Hannę Lis w telewizji publicznej. Przeciwko byli Sławomir Siwek i Marcin Bochenek. "Za" głosował Piotr Farfał, a zdecydował podwójnie liczony głos prezesa Andrzeja Urbańskiego.
Jak nieoficjalnie dowiedział się "Presserwis", kontrowersje wzbudziła wysokość kontraktów dla nowych prezenterów. Miesięczna pensja Hanny Lis to aż 60 tysięcy złotych brutto. Piotr Kraśko dostanie niewiele mniej.
Według informacji DZIENNIKA, pierwszy raz dwójka nowych prezenterów ma się pojawić w "Wiadomościach" 14 kwietnia. Prawdopodobnie Kraśko i Lis będą prowadzić serwis na przemian po pięć dni w tygodniu, podobnie jak Kamil Durczok i Justyna Pochanke "Fakty" w TVN.
Wraz z ich przyjściem ma dojść do zmian w zespole "Wiadomości" i to zarówno wśród reporterów, jak i wydawców. Rozmowy prowadzone są z pięcioma osobami z Polsatu. "Decyzję podejmiemy wspólnie. Albo przejdziemy wszyscy, albo nikt" - mówi nam jeden z dziennnikarzy "Wydarzeń". W tej grupie jest m.in. czołowy reporter polityczny Tomasz Machała, reporter Robert Mojsak i wydawca Ewa Jarosławska. Dziennikarze mają się zdecydować w przyszłym tygodniu. "Przed nami jeszcze jedno ważne spotkanie" - mówi jeden z nich. Jak dowiedział się DZIENNIK, z redakcją "Wydarzeń" chcą się spotkać właściciel stacji Zygmunt Solorz-Żak i prezes Mirosław Błaszczyk.
"Hanna Lis roztoczyła przed kilkoma osobami wizję uczestniczenia we wspaniałym dziele odbudowy <Wiadomości>. Ale nie sadzę, by ktokolwiek odszedł, żeby wziąć udział w pudrowaniu tego trupa. Poza tym, my od razu zareagowaliśmy. Wiele osób dostało nowe propozycje, nie tylko finansowe" - zdradza Jarosław Gugała, szef "Wydarzeń". Sam też nie pozostaje bierny i złożył propozycję pracy kilku osobom z "Wiadomości".
Kraśko i Lis szukają ludzi także w TVN 24. Niemal pewne jest, że do "Wiadomości" przejdzie Marcin Firlej, który kilka tygodni temu odszedł ze stacji Piotra Waltera. Na liście osób, którymi TVP jest zainteresowana, mają być także Maciej Woroch i Marcin Wrona. "Dziennikarze z <Faktów> są nie do wyjęcia, mają zbyt dobre warunki pracy. Co innego z TVN 24. To fabryka. Tam <Wiadomości> mogą znaleźć dobrych reporterów" - mówi nam jeden z pracowników TVN.
Zarówno Gugała, jak i Kamil Durczok, szef "Faktów", zapewniają, że rewolucji w "Wiadomościach" się nie obawiają. "Mamy nowy newsroom, gotową oprawę, która wystartuje jeszcze przed wakacjami, a wkrótce będziemy mieli do dyspozycji ogromne nowoczesne studio" - wylicza Gugała. Nową scenografię i czołówkę przygotowują też "Fakty". "Wystartujemy z nimi wtedy, gdy będziemy z nich zadowoleni" - mówi Durczok.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!