Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Morderca dziewczynki usłyszał zarzut

2008-03-28 | Ostatnia aktualizacja: 18:21 | Komentarze: 0 | skomentuj

Ta zbrodnia wstrząsnęła wszystkimi. 67-letni mężczyzna zamordował 2,5-letnią dziewczynkę, bo za głośno płakała. Jej zwłoki wrzucił do studni. Mężczyzna przyznał się do morderstwa. Dziś usłyszał prokuratorski zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Zarzut zabójstwa postawiono także 27-letniej matce dziewczynki. Resztę źycia mogą spędzić w więzieniu.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Podejrzany wyjaśnił, że przeszkadzał i denerwował go płacz dziecka, które nie chciało się uspokoić. Wówczas złapał za drąg i kilkakrotnie je uderzył" - powiedziała prokurator rejonowa w Świebodzinie Ewa Grześkowiak.

Zarzut zabójstwa usłyszała w sobotę także matka dziecka. Początkowo miała odpowiadać tylko za nieudzielenie pomocy i brak opieki nad dzieckiem. Gdyby te zarzuty utrzymano spędziłaby w więzieniu zaledwie pięć lat.

Na poszerzenie zarzutów miały wpływ wyniki przeprowadzonej w sobotę rano sekcji zwłok dziewczynki. Okazało się, że w chwili, gdy została wrzucona do studni, jeszcze żyła. Bezpośrednią przyczyną zgonu nie było pobicie drewnianym kołkiem, ale utonięcie.

Do tragedii doszło we wsi Przewóz niedaleko Zielonej Góry. Do domu mężczyzny przyszła matka z córką i synem. Ten 5-letni chłopiec był świadkiem zabójstwa, i to on powiadomił sąsiadów, a ci policję.

Policja znalazła narzędzie zbrodni. Jest to długa drewniana pałka, podobna do kija bejsbolowego. Podejrzany tłumaczył, że trzymał ją dla samoobrony.

Andrzej Geller, Pap
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «