Mężczyzna płonął na ulicy jak pochodnia
Podpalił się sam, czy też ktoś zrobił z niego żywą pochodnię? Na razie nie wiadomo. W Szczytnie, na środku chodnika, nagle stanął w ogniu młody mężczyzna. Spłonąłby, gdyby nie szybka reakcja przejeżdżającej obok samochodem kobiety.
- Podpalił konkubinę, bo chciała odejść
- Amerykański kierowca omal nie spłonął żywcem
- Spłonął, czekając na wjazd do Polski
- Podpalacz odpowie za zabójstwo
- Znany dziennikarz leży poparzony w szpitalu
- Podpaliła koleżankę przez telefon
- Pięcioletni chłopczyk spłonął w Krakowie
- Dwulatek spłonął w pożarze domu
- Motocyklista spłonął żywcem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kobieta zatrzymała auto i zaczęła gasić płonącą na mężczyźnie odzież. Wezwała też karetkę pogotowia. Nieprzytomnego, poparzonego mężczyznę przewieziono do szpitala.
"Przy mężczyźnie nie znależliśmy żadnych dokumentów, policja i służby medyczne nie znają jego tożsamości. Jego wygląd wskazuje, że może mieć około 25-30 lat - opowiada Anna Siwek, rzecznik prasowa warmińsko-mazurskiej policji.
W pobliżu miejsca zdarzenia policja znalazła butelki po denaturacie i alkoholu. Nie wiadomo jednak, czy ich zawartość miała jakiś związek z płonącym mężczyzną.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!