Szukają 15-latki, która skoczyła do Narwi
Zdjęła kamizelkę, w której zostawiła legitymację szkolną i telefon komórkowy. Potem skoczyła w rwące wody Narwi. Policja i nurkowie szukają 15-letniej dziewczyny z Łomży, która - według relacji świadków - wczoraj wieczorem rzuciła się do rzeki.
- Matka wyskoczyła przez okno z 4-letnim dzieckiem
- Chłopak powiesił się przez głupich kolegów
- Dwoje polskich nurków zginęło w Egipcie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do poszukiwań wezwano nurków ze specjalistycznej grupy z Augustowa. "Akcja jest trudna, rzeka w tym miejscu ma silny nurt, poziom wody jest wysoki, a miejsce poszukiwań pełne zakoli" - przyznał rzecznik podlaskiej straży pożarnej, Marcin Janowski.
Gimnazjalistkę widział na moście przejeżdżający tamtędy kierowca. Gdy wkrótce potem wracał tą samą drogą, zauważył już tylko kamizelkę dziewczyny. Wtedy wezwał policję.
Poszukiwania trwają od wczorajszego wieczora. Na razie nie ma żadnego śladu. Policjanci liczą, że pomogą im nurkowie, którzy mają specjalnego robota do poszukiwań podwodnych.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!