Siostry zakonne oskarżone o nakłanianie do gwałtów
Oskarżenie jest szokujące. W ośrodku wychowawczym w Zabrzu chłopcy gwałcili słabszych kolegów. Jeśli ktoś się sprzeciwiał, sprawiedliwość wymierzano mu biciem. A opiekunki - siostry ze zgromadzenia boromeuszek - do przemocy zachęcały. Przed sądem w Zabrzu ruszył dziś ich proces. Byłej kierowniczce grozi dwanaście lat więzienia.
- Kolejne kości w brytyjskim sierocińcu grozy
- Zgwałcił bezrobotną w urzędzie pracy
- Pozwolili krzywdzić dzieci - wylecą z pracy
- Areszt dla trzech kolejnych podpalaczy poprawczaka
- Wpadł uciekinier z podpalonego poprawczaka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Zróbcie z nim porządek" - miała mówić siostra boromeuszka z ośrodka wychowawczego w Zabrzu do swoich podopiecznych. A posłuszne dzieci polecenia wykonywały. Chłopcy bezlitośnie bili swoich kolegów i ich gwałcili. Z czasem gwałceni zaczęli robić to samo innym. Wreszcie, zupełnie przypadkiem, to, co dzieje się za murami placówki, odkryła policja.
"Prowadzącej Ośrodek Wychowawczy Sióstr Boromeuszek Agnieszce F. postawiono zarzut pomocnictwa przy doprowadzeniu małoletniego do poddania się czynności seksualnej. Prokurator zarzuca jej także szereg czynów dotyczących naruszenia nietykalności cielesnej wychowanków oraz ich znieważania" - mówi rzecznik Sądu Okręgowego w Gliwicach, sędzia Tomasz Pawlik.
Kierowniczce grozi dwanaście lat więzienia. Jej pomocnica Bogumiła Ł. może trafić za kraty na rok. Jak pisze gazeta "Nowiny Zabrzańskie", była dyrektor miała m.in. nakłonić wychowanka, by bił kolegę. Sama też biła dzieci i znęcała się nad nimi psychicznie.
Według relacji świadków, pewnego razu Agnieszka F. za karę zamknęła w pokoju chłopca wraz z dwoma kolegami, a oni go zgwałcili.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!