Rozbiły się dwie karetki pogotowia
Ratowali zdrowie ludzi, teraz sami wymagają pomocy. Jednego dnia rozbiły się dwie karetki pogotowia. Pod Częstochową rozpędzony ambulans wylądował w rowie, zaś w Kielcach jadąca na sygnale karetka dachowała po zderzeniu lanosem. Załogi obu pojazdów i jeden poszkodowany pacjent są pod opieką w szpitalach.
- Wstrząsający zapis kłótni o karetkę
- Lekarka kazała odwołać karetkę do nieprzytomnej kobiety
- W karetce wibracje skuteczniejsze od syreny
- Zasłabł w szpitalu, stracił życie przez przepisy
- Pogotowie odesłało staruszkę do... księdza
- Sanitariusze raczyli się piwem w karetce
- Pijany bez prawa jazdy staranował karetkę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sanitarka z Koniecpola pod Częstochową po odwiezieniu pacjenta do domu wracała do bazy. W miejscowości Św.Anna kierowca nie opanował pojazdu i wypadł z drogi.
Trzyosobową załogę przewieziono do szpitala w Częstochowie. Sanitariusz ma złamaną nogę i kciuk, lekarz i kierowca są mocno potłuczeni, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Gorzej skończył się wypadek w Kielcach, gdzie pięć osób trafiło do szpitala. Karetka wioząca na sygnale do szpitala pacjenta z podejrzeniem zawału serca, wjechała na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Większość samochodów zatrzymała się, tylko kierowca lanosa nie zauważył uprzywilejowanego pojazdu i wjechał w bok karetki. Ambulans dachował.
Do szpitala trafili 82-letni pacjent pogotowia, lekarka i ratownik medyczny oraz kierowca i pasażer Lanosa. W najcięższym stanie jest 82-latek.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!