Prawosławni obrazili się na Kaczyńskiego
Zgrzyt na spotkaniu prezydentów Kaczyńskiego i Juszczenki z przedstawicielami Ukraińców mieszkających w Polsce. Prawosławni duchowni wyszli, gdy przemawiał polski prezydent. Zaprotestowali, bo nie wymieniono ich podczas powitania gości.
- Prawosławni przyjmują wyjaśnienia Kancelarii Prezydenta
- Juszczenko wykąpał się w świętej wodzie
- MON buduje cerkiew dla kilkuset żołnierzy
- Dziś Wielkanoc!
- Wojna religii z nowoczesnością?
- Rosyjska Cerkiew wyrzuca Kościół katolicki
- Polscy wyznawcy islamu chcą konkordatu
- Aleksy II: Zawsze odnosiliśmy się do Jana Pawła II z szacunkiem
- Kościół będzie nawracał rządzących
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Przedstawicielom Cerkwi nie spodobało się to, że prowadzący spotkanie Mariusz Handzlik z Kancelarii Prezydenta nie zapowiedział ich, choć zrobił to w przypadku grekokatolików. Ktoś zwrócił uwagę na przeoczenie i błąd naprawiono, ale to nie udobruchało obrażonych.
Spotkanie ze społecznością ukraińską było jednym z punktów jednodniowej wizyty prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki w Polsce.
"To poważna niezręczność przy przywitaniu, zwłaszcza że nie jest to pierwszy raz. Podejrzewam, że to się nawarstwiło przez kilka ostatnich lat i taka był też reakcja duchownych, bo mają taką a nie inną wrażliwość" - powiedział szef Związku Ukraińców w Polsce, Piotr Tyma.
Jak wyjaśnił, już rok temu "były pewne nieporozumienia" w trakcie przygotowań do obchodów Akcji Wisła. Nie podał jednak szczegółów.
Po incydencie Kancelaria Prezydenta wyraziła żal. "Niewymienienie z imienia i funkcji dostojników Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego, podczas powitania gości, nie było zamierzone. Wynikało z niepełnej informacji, uzyskanej przed spotkaniem przez osobę witającą uczestników spotkania, którego celem było przede wszystkim podkreślenie roli i znaczenia społeczności ukraińskiej w Polsce" - brzmi tekst oświadczenia kancelarii.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!