Ukryli mocny dowód w sprawie Olewnika
Już dwa tygodnie po porwaniu Krzysztofa Olewnika policjanci mieli w rękach mocny dowód w tej sprawie. To kaseta VHS, na której widać, jak Wojciech F., szef gangu porywaczy, kupuje telefon komórkowy. Z tego numeru bandyci wykonali pierwsze połączenia do rodziny ofiary z żądaniem okupu. Co zrobili z tym dowodem policjanci? Tak go ukryli, że przez cztery lata nie było do niego dostępu.
- CBŚ ręczy za policjanta ze sprawy Olewnika
- Niemiecki trop w sprawie Olewnika
- Policjanci z miasta Olewnika zatrzymani
- Olewnik wie, komu nadepnął na odcisk
- Olewnik zginął zamiast niego?
- Olewnik: Boimy się o życie, chcemy ochrony
- Herszt porywaczy Olewnika był agentem MO?
- Politycy SLD zarobili na porwaniu Olewnika
- Wspólnik morderców Olewnika na wolności
- Nadkomisarz znał nazwiska porywaczy Olewnika
- Olewnik: To władza zabiła mojego syna
- Rutkowski: Olewnik załatwiał pozwolenia na broń
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziennikarze "Rzeczpospolitej" ustalili, że kasetę, na której widać Wojciecha F. kupującego aparat w hipermarkecie Auchan w Warszawie, płoccy policjanci mieli już na
początku listopada 2001 roku. Ale przez cztery lata nie znaleźli czasu, żeby wykorzystać ten dowód. A trop prowadził wprost do szefa grupy.
Zatajenie tak ważnego dowodu wyszło na jaw dopiero, gdy w maju 2005 roku śledczy przesłuchali Urszulę P. - ekspedientkę, która sprzedała aparat Wojciechowi F. Mimo upływu lat kobieta
dokładnie zapamiętała kupującego, m.in. dlatego że mężczyzna nie chciał skorzystać z promocji i nabył najdroższy w tym czasie aparat za 682 złote, choć mógł zapłacić tylko
złotówkę.
I dopiero w trakcie tego przesłuchania okazało się, że płoccy policjanci w 2001 roku byli u kobiety i pytali ją o nabywcę aparatu. Chociaż ekspedientka precyzyjnie go opisała,
funkcjonariusze tych informacji nie wykorzystali.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!