Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Ukryli mocny dowód w sprawie Olewnika

2008-04-17 | Ostatnia aktualizacja: 18:24 | Komentarze: 0 | skomentuj

Już dwa tygodnie po porwaniu Krzysztofa Olewnika policjanci mieli w rękach mocny dowód w tej sprawie. To kaseta VHS, na której widać, jak Wojciech F., szef gangu porywaczy, kupuje telefon komórkowy. Z tego numeru bandyci wykonali pierwsze połączenia do rodziny ofiary z żądaniem okupu. Co zrobili z tym dowodem policjanci? Tak go ukryli, że przez cztery lata nie było do niego dostępu.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dziennikarze "Rzeczpospolitej" ustalili, że kasetę, na której widać Wojciecha F. kupującego aparat w hipermarkecie Auchan w Warszawie, płoccy policjanci mieli już na początku listopada 2001 roku. Ale przez cztery lata nie znaleźli czasu, żeby wykorzystać ten dowód. A trop prowadził wprost do szefa grupy.

Zatajenie tak ważnego dowodu wyszło na jaw dopiero, gdy w maju 2005 roku śledczy przesłuchali Urszulę P. - ekspedientkę, która sprzedała aparat Wojciechowi F. Mimo upływu lat kobieta dokładnie zapamiętała kupującego, m.in. dlatego że mężczyzna nie chciał skorzystać z promocji i nabył najdroższy w tym czasie aparat za 682 złote, choć mógł zapłacić tylko złotówkę.

I dopiero w trakcie tego przesłuchania okazało się, że płoccy policjanci w 2001 roku byli u kobiety i pytali ją o nabywcę aparatu. Chociaż ekspedientka precyzyjnie go opisała, funkcjonariusze tych informacji nie wykorzystali.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «