Koniec zmowy milczenia lekarzy?
To koniec ochrony źle rozumianej solidarności. Trybunał Konstytucyjny uznał, że obowiązujący lekarzy zakaz krytykowania kolegów po fachu jest niezgodny z ustawą zasadniczą. A to właśnie feralny artykuł 52. Kodeksu Etyki Lekarskiej przez lata uniemożliwiał orzekanie w sprawach o błędy w sztuce medycznej.
- Chirurg: Krzywdzę 12 pacjentów rocznie
- "Kodeks nie zabrania krytykować lekarzy"
- Lekarski kodeks przed Trybunałem
- Młodzi lekarze: Rząd nas oszukuje
- Skarżą państwo, bo leki zaraziły ich żółtaczką
- Lekarzom nie wolno oceniać kolegów
- Lekarze nie uciekną przed odpowiedzialnością
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kontrowersyjny zapis zaskarżyła do Trybunału Konstytucyjnego lekarka, która kilka lat temu odważyła się głośno skrytykować kolegów po fachu. Sąd koleżeński ukarał ją za to naganą.
Prawda jest jednak taka, że na lekarskiej solidarności najbardziej tracili pacjenci. By udowodnić w sądzie, że medyk popełnił błąd w sztuce, potrzebowali ekspertyzy innego lekarza. Trudno było jednak znaleźć odważnego, który zaryzykowałby swoją karierę. Lekarze wspierali się więc nawzajem.
Adam Sandauer z Primum Non Nocere, organizacji walczącej z błędami lekarskimi, opowiadał DZIENNIKOWI o drastycznym przypadku ekspertyzy, w którym przed warszawskim sądem biegły lekarz odrzucał odpowiedzialność szpitala za zakażenie pacjentki żółtaczką. Argumentował, że choroby mogła nabawić się u kosmetyczki lub w czasie stosunku płciowego. Nie zauważył, że pacjentką była 2,5-letnia dziewczynka.
Część lekarzy jednak do końca broniła feralnego przepisu. Tłumaczyli, że wzajemne krytykowanie się podważa autorytet zawodu. "Jest niedopuszczalne, by lekarz wyrażał swoje poglądy o innym koledze do pacjenta. Bardzo często słyszy się w gabinetach zdanie: kto pani to zrobił albo kto panu to przepisał? To uwagi nie do chorego" - mówił DZIENNIKOWI jeden z najbardziej znanych w Polsce lekarzy profesor Andrzej Szczeklik.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!