Świadek koronny powiesił się w celi
Andrzej Ł. - "Gruby", znów trafił za kratki, bo, choć został świadkiem koronnym, to dalej kradł samochody. W celi powiesił się. Nie wiadomo dlaczego. To kolejny więzień, który popełnia samobójstwo (lub przynajmniej tak to wygląda) w polskich zakładach karnych.
- Powiesił się, bo tata zabrał mu grę
- Dwie nastolatki powiesiły się w stodole
- Oprawca biznesmena powiesił się w celi
- Wartownik zastrzelił się tam, gdzie rozbiła się CASA
- Policjant zastrzelił się na komendzie
- Olewnik: Boimy się o życie, chcemy ochrony
- Kto pomógł w samobójstwie szefa gangu
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kamery w polskich więzieniach są zamontowane tak, że nie podglądają całej celi. Do tego nikt nie zapisuje filmów na twardych dyskach - alarmuje "Polityka". Dlatego też "Gruby" mógł powiesić się w celi, unikając wzroku strażnika.
Andrzej Ł. był jednym z najgroźniejszych polskich złodziei luksusowych samochodów. Dogadał się z Prokuraturą Okręgową w Gorzowie Wielkopolskim i został świadkiem koronnym. Wrócił jednak do złodziejskiego fachu, ale powinęła mu się noga i wpadł w ręce policji.
To kolejny więzień, który popełnia samobójstwo. Ostatnio w areszcie śledczym w Płocku powiesił się, także w kąciku sanitarnym, jeden z morderców Krzysztofa Olewnika - Sławomir Kościuk. "Gruby" jest jednak pierwszym świadkiem koronnym, który w celi traci życie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!