Prokuratorzy też odpowiedzą za śmierć Olewnika?
Trzech policjantów, którzy mieli rozwiązać sprawę porwania Krzysztofa Olewnika, zatrzymanych - wśród nich szef grupy śledczej Remigiusz M., o którym były poseł Jerzy Dziewulski mówił "bydlę nie człowiek". Ale rodzina biznesmena uważa, że to nie tylko przez nieudolność mundurowych zginął. Podobnie sądzą śledczy, bo według "Wprost", zarzuty niedopełnienia obowiązków mają usłyszeć także dwaj prokuratorzy.
- "Niech Ćwiąkalski pomoże ofiarom, nie bandytom"
- Policjant zarzuca kłamstwa rodzinie Olewnika
- Nadkomisarz znał nazwiska porywaczy Olewnika
- Policjanci z miasta Olewnika zatrzymani
- Ukryli mocny dowód w sprawie Olewnika
- Będą kolejne zatrzymania w sprawie Olewnika
- CBŚ ręczy za policjanta ze sprawy Olewnika
- Czwarty zły policjant w sprawie Olewnika
- Prokuratorzy popełnili błędy w sprawie Olewnika?
- Olewnik: To władza zabiła mojego syna
- Dziewulski o policjancie: Bydlę, nie człowiek!
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Wśród tych trzech zatrzymanych mogli być nawet zleceniodawcy mordu na Krzysztofie" - mówi o policjantach ojciec zamordowanego Włodzimierz Olewnik. W TVN24 opowiadał, że to właśnie z nimi kontaktował się w trakcie porwania. "Oni wówczas robili mi wodę z mózgu" - przyznał.
Ale zarzuty prokuratorskie nie idą tak daleko. "Niedopełnienie obowiązków służbowych skutkujących śmiercią człowieka i utrudnianie śledztwa" - tak oficjalnie brzmi zarzut, jaki usłyszą trzej policjanci - Remigusz M. oraz jego dwaj ówcześni podwładni z Płocka - Henryk S. i Maciej L.
Remigiusz M. jest już na emeryturze. Dwaj pozostali pracują w policji i mają bardzo dobre opinie. Jeden z nich jest już nawet oficerem Centralnego Biura Śledczego.
Policjantów zatrzymali funkcjonariusze Biura Spraw Wewnętrznych. Rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski mówi jedynie, że zatrzymanie zleciła prokuratura w Olsztynie. O ewentualnych zarzutach dla zatrzymanych nie chce mówić.
"To było raczej doprowadzenie niż zatrzymanie. Odbyło się bardzo spokojnie" - mówił Sokołowski w TVN24. Zdradził, że wszystkich trzech funkcjonariusze zastali w domach.
Emerytowany policjant Remigiusz M. publicznie oskarżany o to, że nic nie zrobił w sprawie porwania Olewnika, odpierał zarzuty. Bronił się, wyliczając swoje zasługi, a nawet atakował rodzinę zamordowanego.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!