Motocyklista nie zauważył, że zgubił pasażerkę
Młody mieszkaniec Gliwic miał odwieźć na motorze swoją koleżankę. Mało tego - był święcie przekonany, że bezpiecznie dowiózł ją do domu. Dopiero policjanci uświadomili mu, że 50-letnia kobieta... kilka kilometrów wcześniej spadła z motocykla i wylądowała w szpitalu. Kierowca miał we krwi 2,5 promila alkoholu. Jego przyjaciółka o pół promila więcej.
- Pijany kierowca przejechał po własnej żonie
- Pijany ojciec uczył syna jazdy
- W trzy minuty stracił prawko i zarobił mandat
- Pijani Rosjanie rozbili statek na skałach
- Pijana babcia wzięła auto za wózek dziecięcy
- Pijani pasażerowie terroryzują samoloty
- Pijany rowerzysta najechał na radiowóz
- Tysiące motocykli rykiem wita wiosnę
- Pijany pirat dostał 58 punktów karnych
- Na gazie pędził cysterną z gazem
- Szybkie motocykle nie dla małolatów
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 0°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ostatniej nocy gliwiccy policjanci otrzymali informację, że na jednym ze skrzyżowań leży poobijana kobieta. Była kompletnie pijana. Pierwsze pytanie, jakie nasunęło im się na myśl, to skąd wzięła się na drodze.
Odpowiedź przyszła szybko. "Jak się okazało, kobieta spadła z siedziska wiozącego ją motocykla. Z ranami głowy i złamanym obojczykiem została zabrana do szpitala" - wyjaśnia rzecznik gliwickiej policji podkomisarz Marek Słomski.
Po kilkudziesięciu minutach poszukiwań, policjanci odnaleźli kierowcę motocykla. Honda stała zaparkowana na posesji należącej do nieszczęsnej pasażerki. 24-letni kierowca motocykla miał 2,5 promila alkoholu w organizmie.
"Mężczyzna zorientował się, że nie dowiózł pasażerki do jej domu dopiero wtedy, gdy dotarły do niego słowa policjantów" - powiedział Słomski.
Kierowca trafił do policyjnego aresztu. Po wytrzeźwieniu usłyszy zarzuty spowodowania wypadku oraz prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!