Talibowie byli w ostrzelanej przez Polaków wiosce
Talibowie byli w afgańskiej wiosce Nangar Khel i strzelali zarówno do Amerykanów jak i do polskich żołnierzy - twierdzi jeden z komandosów. Dlatego nasi żołnierze wezwali na odsiecz pluton szybkiego reagowania, który ostrzelał wioskę. Jego zołnierze trafili potem do aresztu, oskarżeni o zamordowanie cywili.
- Prokurator: Żołnierze byli szkoleni do zabijania
- Był rozkaz przerwania masakry w Nangar Khel
- Psychiatrzy bronią żołnierzy z Nangar Khel
- Sąd wypuścił tylko szeregowców
- "Wreszcie otworzył mi się licznik zabitych"
- Mój syn nie jest mordercą
- Sprawę Nangar Khel "ustawił" Macierewicz?
- "Byłem żołnierzem, zrobili ze mnie przestępcę"
- "Wolność należy się nam od samego początku"
- Nasi żołnierze jednak strzelali do talibów?
- Polacy nie zabili mieszkańców Nangar Khel
- Wszyscy żołnierze z Nangar Khel zostają w areszcie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Najpierw strzelali do nas, później do amerykańskiego śmigłowca, który zabierał rannych cywili z Nangar Khel" - mówi "Gazecie Wyborczej" żołnierz 18. Batalionu Desantowo-Szturmowego z Bielska-Białej. Był w pierwszym oddziale, który16 sierpnia, pojawił się w afgańskiej wiosce Nangar Khel, by pomóc ostrzelanym Amerykanom.
Talibowie, gdy tylko zobaczyli Polaków, zaczęli strzelać. Używali granatników i karabinów maszynowych. Uszkodzili jeden z transporterów rosomak. Wtedy żołnierze wezwali na pomoc pluton szybkiego reagowania. Komandosi ostrzelali wioskę, zginęło osiem osób.
Prokuratura twierdzi jednak, że talibów w wiosce nie było, a nasi żołnierze z premedytacją ostrzelali afgańską wieś. Dlatego, trzy miesiące po strzelaninie, żołnierze zostali tymczasowo aresztowani. Grozi im dożywocie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!