Zginęli uciekając przed policją
Bez zapiętych pasów, 180 kilometrów na godzinę. Tak przed policją uciekali oplem calibrą dwaj młodzi mężczyźni. Niestety, szaleńcza jazda skończyła się tragedią. Auto uderzyło w drzewo, a 29-letni kierowca i jego 19-letni pasażer zginęli na miejscu.
- Zginął, bo pozwolił prowadzić pijanemu
- Na gazie pędził cysterną z gazem
- Uciekali przed policją. Skończyli na drzewie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Tuż przed północą mundurowi zauważyli opla, pędzącego w rejonie Krajnika Górnego (woj. zachodniopomorskie). Choć próbowali pojazd zatrzymać, kierowca nic sobie nie robił z dawanych mu sygnałów. Zaczął przyspieszać. Na jednym z zakrętów stracił jednak panowanie nad autem.
Samochód zjechał na pobocze i z dużą siłą uderzył w drzewo. Obaj mężczyźni nie mieli szans. Czy kierowca był pijany? To wykażą badania. Wiadomo natomiast, że nie miał prawa jazdy. W rozbitym aucie policja znalazła skrzynkę piwa.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!