Marsz Żywych na Drodze Śmierci
Uczestnicy Marszu Żywych przeszli przez Bramę Śmierci i weszli na teren byłego obozu zagłady Auschwitz II - Birkenau. Tam zmówili kadisz - modlitwę za zmarłych. Słowa mieszały się z łzami tych, którzy stracili bliskich w czasie zagłady.
- Brytyjczycy: Auschwitz to marka piwa
- Trener Chelsea w Oświęcimiu
- Sikorski żąda przeprosin za "polskie obozy"
- Utrwalmy pamięć o zagładzie
- Bandyci trafili do obozu koncentracyjnego
- Arab bohaterem Żydów
- Kilka tysięcy Żydów szło w Marszu Żywych
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ponad osiem tysięcy młodych Żydów przeszło drogą obozową od Bramy Śmierci do pomnika ofiar obozu. Powiewały flagi różnych krajów. Z głośników dobiegał głos lektora czytającego niekończącą się listę nazwisk dzieci - ofiar holokaustu.
Podczas głównych uroczystości zapłonęło sześć ogromnych zniczy, symbolizujących ofiary zagłady. Zapalili je między innymi: ocalony z zagłady Felix Zandman, izraelski pisarz Eitan Haber oraz dyrektor Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotr M.A. Cywiński.
W uroczystościach brał udział Henryk Mandelbaum -ostatni żyjący członek Sonderkommando. Członkowie tej grupy wynosili ciała osób zagazowanych w komorach gazowych. Inni uczestnicy marszu to izraelski aktor Chaim Topol, odtwórca roli Tewiego w "Skrzypku na dachu" oraz trener piłkarzy Chelsea Avram Grant..
Gabi Ashkenazi, szef sztabu armii izraelskiej powiedział: "Stojąc na ziemi, która była świadkiem największych okropności w historii wzywam wszystkie narody, by usunąć nienawiść z powierzchni Ziemi, usunąć antysemityzm. Każdy z nas musi zrobić wszystko, aby historia się nie powtórzyła. Nigdy więcej!"






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!