Lekkomyślność zabiła turystę w Tatrach
Słowaccy ratownicy górscy znaleźli ciało 30-letniego turysty z Kraśnika. Mężczyźnie nie udała się próba nocnej przeprawy przez Mięguszowieckie Szczyty niedaleko Morskiego Oka. Nie dość, że wyruszył późnym popołudniem, gdy zmierzchało, to na dodatek nic nie robił sobie z silnego wiatru i mgły. Mało tego, ze schroniska nie wziął nawet telefonu komórkowego i latarki.
- Lawina porwała turystę w Tatrach
- Dwie doby czekała na pomoc w górach
- Spadł z progu skalnego w Tatrach
- Turysta spadł w przepaść
- W Tatrach znaleziono ciało nastolatka
- Piorun trafił turystów w Tatrach
- Turysta zginął na Orlej Perci
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Mężczyzna nie miał przy sobie profesjonalnego sprzętu, więc nie mógł zadbać o swoje bezpieczeństwo. Turysta poruszał się po nieoznakowanym szlaku. Prawdopodobnie spadł ze skarpy. Jego
ciało odnaleźli słowaccy ratownicy z Horskiej Sluzby.
Poszukiwania turysty zaczęły się już w nocy. Szukali go zarówno polscy TOPR-owcy, jak i słowaccy ratownicy. Sprowadzono śmigłowiec, ale z powodu trudnych warunków pogodowych użyto go
dopiero dzisiaj.
Wiadomo już, że mężczyzna odłączył się od dwóch towarzyszy wędrówki wczoraj o godzinie 16.30. Koledzy ze szlaku wrócili do schroniska nad Morskim Okiem, a 30-latek z Kraśnika postanowił
kontynuować wspinaczkę samotnie.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!