Oskarżani policjanci: Olewnikowie kręcą
Policjanci zatrzymani w związku ze śledztwem dotyczącym porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika zaskarżą prokuraturę do sądu - dowiedział się DZIENNIK. Również olsztyńska prokuratura zamierza odwołać się od decyzji sądu, który wypuścił ich na wolność. "Funkcjonariusze są kozłami ofiarnymi. Mieli być rzuceni na żer, aby pokazać szybkie i sprawne działanie prokuratury" - twierdzi tymczasem mecenas Jolanta Kieryło broniąca Macieja L.
- Rutkowski: Nie zarobiłem miliona, tylko dopłaciłem
- Prokuratorzy popełnili błędy w sprawie Olewnika?
- Olewnikowie pozwą Polskę za krycie morderców
- Niemiecki trop w sprawie Olewnika
- Mecenas Olewników: Policja zawaliła sprawę
- Skazany za zabójstwo Olewnika chce wolności
- Olewnik: Boimy się o życie, chcemy ochrony
- Herszt porywaczy Olewnika był agentem MO?
- Rutkowski mógł pomagać porywaczom
- Włamanie miało zastraszyć Olewników
- Olewnik: To władza zabiła mojego syna
- Olewnik zginął zamiast niego?
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
ROBERT ZIELIŃSKI: Broni pani policjanta, który w najlepszym razie jest winny koszmarnych błędów w swojej pracy, w najgorszym - współpracował z bandytami...
JOLANTA KIERYŁO*: Uważam, że Maciej L., jest niewinny i dlatego zdecydowałam się go reprezentować.
Ale prokuratura twierdzi, że L. przez lata nie zrobił użytku z nagrania z kamery przemysłowej w sklepie Auchan, na którym widać sprawcę kupującego telefon, z którego dzwoniono
później z żądaniami okupów.
Zastanawiam się, czy to, że prokuratura nie prostuje tego krążącego fałszu, nie jest manipulacją. Otóż prokuratura nie zarzuca, że kaseta została zignorowana. Zarzuca, że mój klient nie
dołączył jej do wykazu dowodów rzeczowych! Czyli ewentualnie biurokratyczne zaniedbanie. Przed sądem dowodziliśmy, że kaseta była wykorzystywana w śledztwie. Już w marcu 2003 r., czyli gdy
Krzysztof Olewnik żył, wyemitowano ją w programie „997” z apelem o kontakt do wszystkich, którzy rozpoznają mężczyznę.
Remigiusz M. i Maciej L. fatalnie przygotowali operację przekazania porywaczom 300 tys. euro okupu.
Tak to jest przedstawiane w mediach. Fakty zaś są inne. Nie wiadomo, dlaczego rodzina państwa Olewników podmieniła znaczną część gotówki. Pieniądze miały odnotowane serie, były
zabezpieczone specjalnym środkiem. Sama akcja była zaś dynamiczna. Porywacze instruowali przez komórkę Danutę Olewnik i jej męża, jak mają jechać. Kazali im, by skierowali się na
Wisłostradę. Mieli nią jechać 100 km na godz. Gdy mijali jeden ze zjazdów, usłyszeli dyspozycję: teraz cofnijcie się na wstecznym i wjedźcie na wjazd na most, stamtąd wyrzućcie w dół
pieniądze. Policyjne samochody musiały przejechać dalej, inaczej akcja zostałaby zdekonspirowana.
Dlaczego rodzina Olewników zamieniła pieniądze?
Nie wiemy. Według policjantów rodzina porwanego ukrywała różne fakty. W moim przekonaniu policjanci są kozłami ofiarnymi.
*Jolanta Kieryło jest obrońcą Macieja L., policjanta zatrzymanego w związku ze śledztwem w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!