Na gazie pędził cysterną z gazem
To cud, że nie skończyło się tragedią. Ośmiotonowa cysterna z łatwopalnym propanem butanem zygzakiem pędziła po trasie między Białymstokiem a Lublinem. Spychała z drogi inne auta, wyprzedzała na czołówkę. Okazało się, że kierowca jest kompletnie pijany. Miał prawie trzy promile alkoholu.
- Pijany kierowca przejechał po własnej żonie
- Zginął, bo pozwolił prowadzić pijanemu
- 2,5 tysiąca pijanych za kierownicą
- Rozbił auto i nie pomógł rannym dzieciom
- Dzieci wśród ofiar czołowego zderzenia
- Cysterna z propan-butanem spadła na tory
- Motocyklista nie zauważył, że zgubił pasażerkę
- Pijany pirat dostał 58 punktów karnych
- Zginęli uciekając przed policją
- Cysterna płonęła całą dobę
- Przewróciła się cysterna z gazem
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zaalarmowani przez innych kierowców policjanci zajechali cysternie drogę niedaleko Bielska Podlaskiego. Szofer potulnie się zatrzymał, ale nie chciał wysiąść z ciężarówki. Gdy otworzył drzwi, mundurowych uderzył odór alkoholu. W kabinie stała też otwarta puszka z piwem. Mężczyzna pociągał sobie z niej w czasie jazdy.
Tragedia była blisko, bo jak donieśli kierowcy, cysterna pędziła zygzakiem, zjeżdżała na przeciwległy pas ruchu, spychała inne samochody z jezdni. Gdyby pijany szofer spowodował wypadek, wypełniona łatwopalnym propanem butanem cysterna mogłaby wylecieć w powietrze.
Kierowca trzeźwieje w areszcie. Jak tylko dojdzie do siebie, usłyszy zarzut jazdy po pijanemu. Niewykluczone, że odpowie też za spowodowanie zagrożenia na drodze.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!