Kwit od ministra pomoże uczniom
Tysiąc gimnazjalistów, którzy musieli zdawać egzamin z lektur, których nie omówili na lekcjach, otrzyma specjalne zaświadczenia. Taki dokument pomoże im dostać się do liceów. Według "Rzeczpospolitej", zdecydowała tak minister edukacji. Afera wybuchła po teście z języka polskiego, na którym pytano o nieznane uczniom lektury. Gimnazjaliści dostaną więc kwit mówiący, że nie ze swojej winy nie znali odpowiedzi.
- Nauczyciele zawinili, uczniowie nie zdali
- "Gimnazjaliści mają prawo zdawać ponownie"
- Minister edukacji ujawnia swoje plany
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zaświadczenia o tym, że uczeń nie omówił na lekcjach lektur potrzebnych na egzaminie, będzie wydawał kurator na spotkaniach z rodzicami - potwierdza "Rzeczpospolitej" minister edukacji Katarzyna Hall.
Ten kontrowersyjny pomysł jest efektem afery, jaka wybuchła przy egzaminach gimnazjalnych. W szkołach części uczniów nauczyciele nie zdążyli jeszcze omówić "Kamieni na szaniec" Aleksandra Kamińskiego i "Syzyfowych prac" Stefana Żeromskiego. Szkoły tłumaczą, że mają na to czas do końca roku. Problem w tym, że pytania dotyczące właśnie tych lektur znalazły się na egzaminie. A to właśnie jego wynik decyduje o tym, do jakiego liceum dostanie się dziecko.
Na polecenie ministerstwa kuratorzy będą musieli więc osobiście pilotować przyjęcia pechowych uczniów do liceów.
Według gazety, każdy poszkodowany na teście gimnazjalista dostanie z kuratorium specjalne zaświadczenie, które będzie mógł pokazać w wybranym liceum. Na dokumencie będzie napisane, że uczeń chodził do szkoły, gdzie nie omówiono na czas książek Kamińskiego i Żeromskiego.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!