Skarżą państwo, bo leki zaraziły ich żółtaczką
215 osób chorych na hemofilię skarży państwo polskie za zarażenie nieuleczalną żółtaczką typu C. Jej wirus był w lekach wytwarzanych z krwi, którymi leczą się ludzie z zaburzeniami krzepliwości krwi. Zarażeni żądają po 100 tys. zł. Po pierwszej rozprawie przed warszawskim sądem wiadomo już, że nie będzie ugody w tej sprawie.
- Sąd wyjaśni, kto zaraził pacjentów
- Masz problem? Napisz petycję
- Skazani za zarażenie pacjentów żółtaczką
- Zmarł chłopak, który poruszył Hollywood
- Koniec zmowy milczenia lekarzy?
- Śmierć szpitali na prowincji
- Czy warto się szczepić?
- Choroba brudnych rączek
- Jak się ustrzec przed żółtaczką?
- Ruszył proces ws. zakażeń żółtaczką w stacji dializ
- Szczepionka na żółtaczkę wycofana z obrotu
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Reprezentuję 215 osób, które poprzez leki krwiopochodne zostały zakażone żółtaczką typu C. Chcę, żeby Polska, tak jak 21 innych państw w podobnych przypadkach, uznała swoją odpowiedzialność" - mówi "Gazecie Wyborczej" reprezentująca chorych mecenas Małgorzata Szczypińska-Kozioł.
Z 4 tys. polskich hemofilityków 80 proc. zarażonych jest żółtaczką typu C. Wirus przez 20-30 lat nie daje żadnych objawów. Dlatego aż 85 proc. zakażeń niszczy wątrobę. Choroba jest najczęściej nieuleczalna.
Według gazety, to wina państwa. Władze nie chcą płacić za leczenie bezpiecznymi syntetykami. Lekarze podają je tylko w razie bolesnych wylewów wewnętrznych. Do tego Narodowe Centrum Krwi nie wyłoniło w przetargu zagranicznego dostawcy, co, według gazety, oznacza, że chorzy dostaną preparat krajowy o wyższym poziomie ryzyka zakażenia żółtaczką.
Według pełnomocnika resortu zdrowia Rafała Cieślickiego, "chorzy na hemofilię poszli drogą trochę na skróty, gdyż wnieśli - jak to oni nazywają - pozew zbiorowy. W takim procesie nie da się ustalić czasu zakażenia, zawinienia, stanu zdrowia. Przecież żółtaczka żółtaczce jest nierówna".
Obecni w sądzie przedstawiciele chorych, nie kryli po tych słowach swojego oburzenia. Podkreślali, że zostali zakażeni podczas terapii, która miała im pomóc, a teraz są pozostawieni sami sobie.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!