Katowali niemowlę, usłyszeli zarzuty
Rodzice, którzy katowali sześciomiesięcznego synka, dostali zarzut znęcania się ze szczególnym okrucieństwem. Maluch z Choszczna (woj. zachodniopomorskie) trafił do szpitala w stanie krytycznym z krwiakiem mózgu i popękanymi żebrami. Badania wykazały, że chłopczyk już wcześniej miał połamane rączki i nóżki.
- Zakatował maleńkiego synka, bo przeszkadzał mu pić
- Chciał zabić córeczkę, dostał szału w sądzie
- Półroczny maluch skatowany do nieprzytomności
- Poszukiwania porzuconego dziecka w Krakowie
- Skatowane przez rodziców niemowlę nie żyje
- Zabił dziecko, bo płakało
- Przywiązał niemowlaka kolczatką do łóżka
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Matka dziecka twierdzi, że niemowlę zostało ranne, gdy nie było jej w domu, a chłopcem opiekował się ojciec. Ten zaś tłumaczy, że dziecko spadło z wersalki, gdy poszedł na chwilę do toalety. Prokuratura nie daje jednak wiary tym tłumaczeniom.
Śledczy twierdzą, że dziecko było katowane przez rodziców od dłuższego czasu i mają na to dowody. Według lekarzy, którzy przeprowadzili specjalistyczne badania, rany małego pacjenta nie mogły powstać w wyniku upadku z wersalki.
Sześciomiesięczny chłopczyk w stanie krytycznym trafił do szczecińskiego szpitala z krwiakiem mózgu i pęknięciem czaszki. Jego rodzice i dziadkowie, mieszkający w jednym domu w Choszcznie, zostali zatrzymani przez policję.
Dziadkowie usłyszeli zarzuty nieudzielenia dziecku pomocy. Zdaniem prokuratury oboje przymykali na wszystko oko. Rodzicom chłopczyka grozi nawet dziesięć lat za kratkami.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!