Mazur zagrał Ziobrze na nosie
Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości w rządzie PiS, starał się o ekstradycję z USA Edwarda Mazura, biznesmena podejrzewanego o podżeganie do zabójstwa generała Marka Papały. W tym czasie ścigany menedżer bez najmniejszych problemów zarabiał w Polsce - pisze "Puls Biznesu".
- Śmierć generała Papały pozostanie tajemnicą
- Wykrywacz kłamstw pomoże znaleźć zabójcę Papały?
- Amerykanie postawią zarzuty Mazurowi
- Nowe dowody do ekstradycji Mazura
- Amerykanie nie wydadzą nam Mazura
- "Dzięki Ziobrze czuję się bezpieczna jako matka"
- Ekstradycja nawet za kradzież... budyniu
- Edward Mazur nie pomoże w wyjaśnieniu śmierci gen. Papały
- Edward Mazur po dziewięciu miesiącach na wolności
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jak ustaliła gazeta, Edward Mazur, "cel numer jeden" polskich organów ścigania, nie miał żadnych problemów z wytransferowaniem z Polski ponad 5 mln zł. Z dywidend i sprzedaży udziałów w spółce spożywczej Bakoma-Bis, którą przez lata kontrolował razem ze Zbigniewem Komorowskim, jednym z najbogatszych Polaków.
Polonijny biznesmen był podejrzany w sprawie Papały od stycznia 2005 r. Już wtedy prokuratura mogła zajmować jego majątek. Zadowoliła się zajęciem 150-metrowego spółdzielczego mieszkania w centrum Warszawy i ponad 1 mln zł na rachunku w domu maklerskim. według "Pulsu Biznesu", Bakomą-Bis w ogóle prokuratura się nie interesowała.
Pieniądze z Polski wypłynęły dokładnie 6 listopada 2007 r. Minister Ziobro jest oburzony. Odpowiedzialnością za karygodne niedopatrzenie obarcza podwładnych - podaje gazeta.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!