Lekarze łapówkarze wreszcie stracą pracę
Nie chcą mieć nic wspólnego ze Zbigniewem Ziobrą, ale daleko im również do publicznego bronienia doktora G. Sami chcą oczyścić dobre imię swojego zawodu. Krucjata antykorupcyjna wywołana w sercu środowiska lekarskiego doprowadziła już do pierwszych poważnych rozliczeń - pisze DZIENNIK.
- Prokuratorzy bawili się w dziennikarzy
- Byli włodarze Krakowa idą pod sąd
- Działacz PO za pałac chciał zapłacić łapówką
- Tomasz Lipiec współpracował z ABW
- Za rok nie będzie Narodowego Funduszu Zdrowia
- Doktor G. będzie leczyć jeszcze w tym roku
- Doktor G. nikogo nie zabił
- Religa: Doktor G. nie ma prawa leczyć
- ABW zatrzymała pięciu dyrektorów szpitali
- Skazano tylko czterech celników-łapówkarzy
- Polacy sami chcą płacić lekarzom
- Oskarżony o korupcję prezydent odchodzi z PO
- Drugie dno afery z prezydentem
- "Pitera nie ma wizji, a biega po telewizjach"
- Pacjent: Co mi jest? Lekarz: Diagnoza kosztuje
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wojnę rozpoczął senat lubelskiego Uniwersytetu Medycznego, upoważniając rektora do wyrzucania z pracy każdego podejrzanego o przyjmowanie korzyści majątkowych. "Wszyscy, którzy przynoszą hańbę środowisku medycznemu, zostaną natychmiast usunięci" - zapowiada DZIENNIKOWI rzecznik UM Włodzimierz Matysiak. Pierwsze ofiary już są. Za płatne przyspieszanie operacji, pracę stracił okulista prof. Marek G. Wkrótce po zakończeniu zwolnienia lekarskiego, z posadą pożegna się też doktor Seweryn S., szef I Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej w Lublinie. Na chirurgu ciążą aż 43 zarzuty korupcyjne.
Akcja na uniwersytecie toczy się równolegle z podobną kampanią Ministerstwa Zdrowia. Specjalny zespół w resorcie opracował katalog czynów zabronionych, kwalifikujących lekarza do zwolnienia. Dokument musi podpisać każdy lekarz w Polsce.
Zadziwiające, że środowiska, które do tej pory uważały każdy zarzut pod adresem lekarza za "bezprzykładny atak", tym razem są cicho. Wielu lekarzy, zwłaszcza młodych, mówi natomiast wprost: czas oczyścić zawód.
Stowarzyszenie młodych medyków "Nie biorę! Chcę normalnie zarabiać" działa od marca ubiegłego roku. Jego ludzie objeżdżają uczelnie medyczne, organizują pikiety antykorupcyjne. Z okazji Dnia bez Łapówki 29 lutego w happeningu pod hasłem "Idź do lekarza, który nie przyjmuje", na dziedzińcu Szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie zebrali lekarzy i studentów medycyny. Było palenie kopert w koksowniku oraz zbieranie podpisów na ogromnym plakacie z logo stowarzyszenia.
Patronat proponował im w pewnym momencie Zbigniew Ziobro. Odrzucili. Odmówili również opowiedzenia się po stronie doktora Mirosława G. Uważają, że przykłady korupcji należy wykorzenić bez pardonu. I że teraz jest na to czas. "Mamy w końcu szansę udowodnić pacjentom, że walczymy po tej samej stronie barykady" - mówi DZIENNIKOWI prezes stowarzyszenia Paweł Jezierski.
Część środowiska domaga się jednak dalej idących radykalnych rozwiązań systemowych.
Tomasz Pasierski jest ordynatorem kardiologii w międzylewskim Szpitalu Specjalistycznym, po pracy zmienia się w śledczego. Jego grupa antykorupcyjna przy Fundacji Batorego uchodzi za szczególnie radykalną. "Z ubiegłorocznej <Diagnozy Społecznej> wynika, że co 12 lekarz w Polsce miał osobiście do czynienia z łapówkami. Skala zjawiska jest jednak dużo większa" - ocenia. Odpowiedzialność powinni - jego zdaniem - ponosić nie tylko łapówkarze, ale również dyrektorzy szpitali, którzy tolerują proceder.
Wielu naszych rozmówców od razu obala podstawowy mit: korupcja jest trudna do wykrycia. "W Polsce dominuje najprymitywniejsza forma korupcji. Pacjenci dają łapówki, bo chcą przyspieszyć przyjęcie na oddział lub termin operacji. Wystarczy, że NFZ będzie kontrolował kolejki" - mówi DZIENNIKOWI Grzegorz Luboiński z Polskiej Unii Onkologicznej.
W jednym z sondaży aż 53 proc. ankietowanych uznało lekarzy za grupę skorumpowaną. Jednak tylko 8 proc. przyznaje się, że kiedykolwiek wręczało lekarzowi łapówkę.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!