Dziennik.plKraj

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Lekarze łapówkarze wreszcie stracą pracę

2008-05-15 | Ostatnia aktualizacja: 18:29 | Komentarze: 0 | skomentuj
Lekarze zaczynają walczyć z korupcją we własnych szeregach

Lekarze zaczynają walczyć z korupcją we własnych szeregach / Inne

Nie chcą mieć nic wspólnego ze Zbigniewem Ziobrą, ale daleko im również do publicznego bronienia doktora G. Sami chcą oczyścić dobre imię swojego zawodu. Krucjata antykorupcyjna wywołana w sercu środowiska lekarskiego doprowadziła już do pierwszych poważnych rozliczeń - pisze DZIENNIK.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Wojnę rozpoczął senat lubelskiego Uniwersytetu Medycznego, upoważniając rektora do wyrzucania z pracy każdego podejrzanego o przyjmowanie korzyści majątkowych. "Wszyscy, którzy przynoszą hańbę środowisku medycznemu, zostaną natychmiast usunięci" - zapowiada DZIENNIKOWI rzecznik UM Włodzimierz Matysiak. Pierwsze ofiary już są. Za płatne przyspieszanie operacji, pracę stracił okulista prof. Marek G. Wkrótce po zakończeniu zwolnienia lekarskiego, z posadą pożegna się też doktor Seweryn S., szef I Kliniki Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej w Lublinie. Na chirurgu ciążą aż 43 zarzuty korupcyjne.

Akcja na uniwersytecie toczy się równolegle z podobną kampanią Ministerstwa Zdrowia. Specjalny zespół w resorcie opracował katalog czynów zabronionych, kwalifikujących lekarza do zwolnienia. Dokument musi podpisać każdy lekarz w Polsce.

Zadziwiające, że środowiska, które do tej pory uważały każdy zarzut pod adresem lekarza za "bezprzykładny atak", tym razem są cicho. Wielu lekarzy, zwłaszcza młodych, mówi natomiast wprost: czas oczyścić zawód.

Stowarzyszenie młodych medyków "Nie biorę! Chcę normalnie zarabiać" działa od marca ubiegłego roku. Jego ludzie objeżdżają uczelnie medyczne, organizują pikiety antykorupcyjne. Z okazji Dnia bez Łapówki 29 lutego w happeningu pod hasłem "Idź do lekarza, który nie przyjmuje", na dziedzińcu Szpitala Dzieciątka Jezus w Warszawie zebrali lekarzy i studentów medycyny. Było palenie kopert w koksowniku oraz zbieranie podpisów na ogromnym plakacie z logo stowarzyszenia.

Patronat proponował im w pewnym momencie Zbigniew Ziobro. Odrzucili. Odmówili również opowiedzenia się po stronie doktora Mirosława G. Uważają, że przykłady korupcji należy wykorzenić bez pardonu. I że teraz jest na to czas. "Mamy w końcu szansę udowodnić pacjentom, że walczymy po tej samej stronie barykady" - mówi DZIENNIKOWI prezes stowarzyszenia Paweł Jezierski.

Część środowiska domaga się jednak dalej idących radykalnych rozwiązań systemowych.

Tomasz Pasierski jest ordynatorem kardiologii w międzylewskim Szpitalu Specjalistycznym, po pracy zmienia się w śledczego. Jego grupa antykorupcyjna przy Fundacji Batorego uchodzi za szczególnie radykalną. "Z ubiegłorocznej <Diagnozy Społecznej> wynika, że co 12 lekarz w Polsce miał osobiście do czynienia z łapówkami. Skala zjawiska jest jednak dużo większa" - ocenia. Odpowiedzialność powinni - jego zdaniem - ponosić nie tylko łapówkarze, ale również dyrektorzy szpitali, którzy tolerują proceder.

Wielu naszych rozmówców od razu obala podstawowy mit: korupcja jest trudna do wykrycia. "W Polsce dominuje najprymitywniejsza forma korupcji. Pacjenci dają łapówki, bo chcą przyspieszyć przyjęcie na oddział lub termin operacji. Wystarczy, że NFZ będzie kontrolował kolejki" - mówi DZIENNIKOWI Grzegorz Luboiński z Polskiej Unii Onkologicznej.

W jednym z sondaży aż 53 proc. ankietowanych uznało lekarzy za grupę skorumpowaną. Jednak tylko 8 proc. przyznaje się, że kiedykolwiek wręczało lekarzowi łapówkę.

Katarzyna Bartman
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «