Dzieci wypadają z okien
Czteroletni chłopiec zginął, a dwulatek walczy o życie w szpitalu, po tym gdy obaj wypadli z okien swoich domów. Jeden wypadek wydarzył się na Ślasku a drugi na Mazowszu. W obu przypadkach przyczyną byłą chwilowa nieuwaga matek chłopców.
- Dwulatek omal nie wypadł z okna
- Pięciolatek przeżył upadek z czwartego piętra
- Wypadł z okna, bo matka musiała zapalić
- Zbudował zabawkę, która go zabiła
- Czterolatek zginął wyrzucony przez okno
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W Nowym Dworze Mazowieckim niespełna dwuletni chłopiec wypadł z okna mieszkania na trzecim piętrze w jednym z bloków. Dziecko bawiło się w pokoju razem z matką i swoim ośmioletnim bratem. Wypadek wydarzył się, gdy kobieta - jak sama relacjonowała - na chwilę wyszła do innego pokoju.
W tym czasie chłopiec wspiął się na fotel stojący przy oknie, a później na parapet. Wystarczyła chwila, a maluch zsunął się z parapetu i wypadł na zewnątrz.
Dziecko w ciężkim stanie przewieziono helikopterem do szpitala w Warszawie. Lekarze walczą o jego życie.
Tymczasem w Sosnowcu czteroletni Kamil wypadł przez okno strychu czteropiętrowej kamienicy. Matka chłopca poszła na strych, by zdjąć pranie. Synka zabrała ze sobą. Kamil oparł się o okno strychu i wypadł razem z nim.
Mama chłopczyka jest w szoku. Nie była w stanie dmuchnąć w alkomat. Jak mówią policjanci, nie była od niej wyczuwalna woń alkoholu.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!