Pijany kierowca wjechał w przystanek
Kompletnie pijany kierowca uderzył samochodem terenowym w przystanek autobusowy na warszawskim Wilanowie. 33-letni mieszkaniec stolicy rozjechał jedną osobę. Jej stan jest poważny, tak samo jak pasażera feralnego auta.
- Ciężarówka z nawozem wykoleiła pociąg
- Prokuratorowi wolno jeździć po pijanemu
- Pijany staranował siedem aut
- Wjechał w przystanek, zabił kobietę
- Prowadził samochód z sześcioma promilami
- Rozbił auto i nie pomógł rannym dzieciom
- Przed wyjściem z pubu dmuchniesz w balonik
- Dostanie 10 lat więzienia za 10 piw
- Pijani kierowcy oddają kluczyki
- Autokar z dziećmi wpadł do rowu
- Nago jeździł oplem po mieście
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Była godzina 15:00, gdy w oczekującego na autobus człowieka wjechał terenowy nissan. Jak się okazało, kierowca auta - 33-letni Paweł K. - wypił wcześniej sporo alkoholu. W policyjnym alkomacie wydmuchał aż 2,2 promila.
Do szpitala trafiły w sumie trzy osoby: kierowca nissana, jego pasażer i mężczyzna z przystanku. "Stan pasażera i pieszego jest poważny" - mówi rzecznik komendanta stołecznego policji Marcin Szyndler.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!