Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Zamordował żonę i zakopał zwłoki w ogrodzie

2008-05-22 | Ostatnia aktualizacja: 18:31 | Komentarze: 0 | skomentuj

Takie historie znane są raczej tylko z filmów grozy. Ale ta wydarzyła się w rzeczywistości. Policjanci z Małopolski znaleźli zwłoki młodej kobiety, którą mąż zamordował, a ciało zakopał w ogrodzie. Mówił, że żona zaginęła. I być może zbrodnia uszła by mu płazem, gdyby nie siostra zabitej.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Makabryczna historia wyszła na jaw, kiedy na policję zgłosiła się siostra 27-letniej Hinduski. Zawiadomiła, że od dłuższego czasu nie ma kontaktu z siostrą, która mieszkała z mężem-Polakiem w domu niedałeko Niepołomic.

Tego samego dnia, do policjantów przyszedł również mąż zaginionej kobiety. Zgłosił zaginięcie, bo jak twierdził, żona się od niego wyprowadziła i on nie wie, gdzie przebywa.

"Funkcjonariusze od początku podejrzewali, że mężczyzna nie mówi prawdy. Zdecydowali się przeszukać dom, w którym mieszkała para. Na miejscu znaleźli ślady wskazujące na to, że mogło dojść tam do tragedii" - mówił TVN24 Dariusz Nowak z małopolskiej policji.

Policjanci przeszukali dom i jego otoczenie. W ogrodzie natknęli się na podejrzane miejsce. Tam znaleźli zwłoki kobiety. Okazało się, że została zamordowana około tygodnia wcześniej. Na ciele widoczne są liczne obrażenia, szczególnie na twarzy i głowie.

Zabójca jest 36-letnim historykiem sztuki. Z Polski wyjechał około dziesięć lat temu, a przyszłą żonę poznał podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych. Para potem przeniosła się do Anglii.

Na początku kwietnia mężczyzna wrócił do Polski, a w kilka tygodni później ściągnał do kraju również swoją żonę. Niedługo potem ją zamordował.

Mężczyzna przyznał się do zbrodni i opisał, w jaki sposób ją popełnił. Dla funkcjonariuszy nadal nie są jasne motywy. Podejrzewają jednak, że chodziło o kłótnie małżonków, które zaczęły się jeszcze podczas pobytu w Anglii.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «