Zamordował żonę i zakopał zwłoki w ogrodzie
Takie historie znane są raczej tylko z filmów grozy. Ale ta wydarzyła się w rzeczywistości. Policjanci z Małopolski znaleźli zwłoki młodej kobiety, którą mąż zamordował, a ciało zakopał w ogrodzie. Mówił, że żona zaginęła. I być może zbrodnia uszła by mu płazem, gdyby nie siostra zabitej.
- 14-latek wśród zabójców przechodnia
- Nastoletni ministrant zamordował księdza
- Zwłoki leżały dobę na parkingu
- Dożywocie za zakatowanie 14-letniej Polki
- Chciał spalić 17-latkę i jej roczne dziecko
- Zabił dziewczynę, bo była z nim w ciąży
- Austria znów wstrząśnięta makabryczną zbrodnią
- Mordowała dzieci i chowała je w zamrażarce
- Zamordował żonę i syna
- Rosjanin poćwiartował żonę
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Makabryczna historia wyszła na jaw, kiedy na policję zgłosiła się siostra 27-letniej Hinduski. Zawiadomiła, że od dłuższego czasu nie ma kontaktu z siostrą, która mieszkała z mężem-Polakiem w domu niedałeko Niepołomic.
Tego samego dnia, do policjantów przyszedł również mąż zaginionej kobiety. Zgłosił zaginięcie, bo jak twierdził, żona się od niego wyprowadziła i on nie wie, gdzie przebywa.
"Funkcjonariusze od początku podejrzewali, że mężczyzna nie mówi prawdy. Zdecydowali się przeszukać dom, w którym mieszkała para. Na miejscu znaleźli ślady wskazujące na to, że mogło dojść tam do tragedii" - mówił TVN24 Dariusz Nowak z małopolskiej policji.
Policjanci przeszukali dom i jego otoczenie. W ogrodzie natknęli się na podejrzane miejsce. Tam znaleźli zwłoki kobiety. Okazało się, że została zamordowana około tygodnia wcześniej. Na ciele widoczne są liczne obrażenia, szczególnie na twarzy i głowie.
Zabójca jest 36-letnim historykiem sztuki. Z Polski wyjechał około dziesięć lat temu, a przyszłą żonę poznał podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych. Para potem przeniosła się do Anglii.
Na początku kwietnia mężczyzna wrócił do Polski, a w kilka tygodni później ściągnał do kraju również swoją żonę. Niedługo potem ją zamordował.
Mężczyzna przyznał się do zbrodni i opisał, w jaki sposób ją popełnił. Dla funkcjonariuszy nadal nie są jasne motywy. Podejrzewają jednak, że chodziło o kłótnie małżonków, które zaczęły się jeszcze podczas pobytu w Anglii.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!