Dziennik.plKraj

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Pandom grozi śmierć głodowa

2008-05-24 | Ostatnia aktualizacja: 18:31 | Komentarze: 0 | skomentuj

Chińczycy ewakuują pandy ze zniszczonej przez trzęsienie ziemi prowincji Syczuan. Sześć zwierząt zostało wczoraj przewiezionych do innego rezerwatu położonego koło miasta Yaan, 200 km na południe. Wcześniej osiem pand samolotem przetransportowano do ogrodu zoologicznego w Pekinie - pisze DZIENNIK.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Te rzadkie zwierzęta, wpisane na listę gatunków zagrożonych wyginięciem, mogą bowiem zdechnąć z głodu.

"Nie mamy problemu z wodą, ale zwierzęta nie mają co jeść. Pilnie potrzebujemy pędów bambusa i jabłek" - powiedział rządowej agencji Xinhua jeden z pracowników rezerwatu Wolong Xiong Beirong. Wolong to jedno z największych w Państwie Środka schronisk dla pand. Do czasu trzęsienia ziemi była to też ogromna atrakcja turystyczna. Teraz jednak ośrodek jest zrujnowany.

Epicentrum potężnego trzęsienia ziemi, do którego doszło 12 maja, znajdowało się ok. 30 km od Wolong. Wstrząsy o sile ponad 8 stopni w skali Richtera spowodowały hekatombę w najgęściej zaludnionej chińskiej prowincji. Do tej pory potwierdzono śmierć co najmniej 55 tys. osób, ale kilkadziesiąt tysięcy wciąż jest uznawanych za zaginione. Szanse na odnalezienie ich żywych są już znikome.

W rezerwacie Wolong żyły 53 pandy. Żadna z nich nie zginęła w trzęsieniu - jedynie dwie odniosły lekkie obrażenia. Dwie wystraszone przez żywioł uciekły i do tej pory ich nie znaleziono. Wstrząsy zdewastowały za to sam rezerwat. Choć pracownikom udało się odbudować kilka pawilonów dla pand, to zostały one zrujnowane przez wstrząsy wtórne. "Na polecenie władz rezerwatowi w Wolong zaczęto dostarczać pożywienie dla zwierząt" - napisała przed kilkoma dniami gazeta "China Daily". W morzu innych potrzeb nie są to jednak wystarczające ilości i stąd decyzja o ewakuacji zwierząt.

W całych Chinach żyje na wolności jeszcze 1590 pand, głównie w prowincji Syczuan. 180 jest przetrzymywanych w rezerwatach oraz ogrodach zoologicznych.

Piotr Czarnowski
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «