Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Zabawa w terrorystów skończyła się na komendzie

2008-05-24 | Ostatnia aktualizacja: 18:31 | Komentarze: 0 | skomentuj

Dwóch nastolatków z Olsztyna znalazło wyjątkowo niewybredny sposób na zabawę. 17- i 18-latek podłożyli pod dwoma autami pakunki z napisem "C4", imitujące ładunki wybuchowe. Teraz staną przed sądem i najpradopodobniej będą musieli zapłacić za akcję pirotechników i policji.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

O tajemniczych pakunkach pod autami poinformował policję właściciel jednego z samochodów, pod którym była trapa bomby. Na miejscu natychmiast pojawili się pirotechnicy, policjanci i straż pożarna. Przez kilka godzin zablokowany był przejazd jedną z osiedlowych ulic w Olsztynie i pętla autobusowa. Specjaliści sprawnie wyciągnęli ładunki spod samochodów i wywieźli na poligon. Tam - gdy chcieli paczki zdetonować - okazało się, że to atrapy.

Na trop "zamachowców" policja wpadła po kilku godzinach. "To 17- i 18-letni mieszkańcy osiedla, na którym doszło do zdarzenia. Pytani o powody wywołania fałszywego alarmu powiedzieli, że <bawili się w terrorystów i złodziei>, a auta, pod które podłożyli ładunki, były przypadkowe" - wyjaśniła Izabela Niedźwiedzka z olsztyńskiej policji.

Teraz za swoją zabawę drogo zapłacą, bo staną przed sądem, któy najpewniej zasądzi im zwrot kosztów akcji pirotechników, policjantów i strażaków.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «