Prałat Jankowski zamyka swój instytut

Ks. Jankowski likwiduje swój instytut z powodu skandali z udziałem byłego prezesa Mariusza Olchowika Fot. Katarzyna Mala / Inne
Instytut im. księdza Henryka Jankowskiego przestanie istnieć. Jak dowiedział się DZIENNIK, do jego rozwiązania miał zmusić prałata metropolita gdański Sławoj Leszek Głódź. Wszystko po skandalach związanych z działalnością byłego prezesa instytutu Mariusza Olchowika. Prałat informację o likwidacji instytutu potwierdził. Zaprzeczył jednak, by miał na nią wpływ arcybiskup Głódź.
- Koledzy prałata bawili się z prostytutkami
- Prałat Jankowski: Wałęsa był chyba pijany
- Prałat Jankowski sprzedaje biuro. Ma długi
- Wspólnik księdza Jankowskiego: Zabiję cię!
- Abp Głódź: Nie jestem dyżurnym Radia Maryja
- Gigantyczne długi księdza Jankowskiego
- Abp Głódź: Ksiądz Jankowski musi się leczyć
- Prałat Jankowski znów obraża
- Kościół chce na nas zarobić
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Informacje o zamknięciu instytutu potwierdził DZIENNIKOWI Ryszard Walczak, mianowany w sobotę na prezesa instytutu w likwidacji. "Ksiądz Jankowski zdecydował o wycofaniu swojego imienia z instytutu, co w praktyce oznacza jego koniec. Ma przestać istnieć najdalej do końca sierpnia" - tłumaczy prezes.
Według informacji DZIENNIKA, abp Sławoj Leszek Głódź miał już dosyć niemoralnego prowadzenia się młodych pracowników instytutu. "Arcybiskup bardzo się przejmuje swoimi kapłanami i na pewno rozmawiał o problemach instytutu z księdzem Jankowskim" - potwierdza Walczak. Podkreśla jednak, że decyzję w sprawie instytutu prałat Jankowski podjął sam.
Ksiądz Jankowski przyznał, że rozmawiał z arcybiskupem Głódziem o instytucie, ale twierdzi, że to nie jego interwencja przesądziła o zamknięciu. "To była moja samodzielna decyzja. A na artykuły o pracownikach instytutu nie zwracam uwagi" - podkreślił ks. Jankowski.
Co więc go skłoniło do likwidacji placówki? "To tak jak w przypadku rozwodu w małżeństwie, nie wypada mówić o jego powodach" - nie chciał wytłumaczyć się ze swej decyzji prałat. W końcu jednak wytłumaczył, że główną przyczyną zamknięcia instytutu były "koszty utrzymania" placówki.
Mariusz Olchowik to 26-letni były członek Młodzieży Wszechpolskiej i student toruńskiej uczelni ojca Tadeusza Rydzyka. Prezesem instytutu został w 2005 r. Jego sukcesem było wypromowanie w
2006 wody marki Jankowski, ale kolejne pomysły były gwoździem do trumny fundacji. Teraz zamiast otwierać sieć restauracji, produkować wódkę Prałacką i tworzyć sieć telefonii komórkowej
im. ks. prałata Olchowik i jego współpracownicy będą musieli tłumaczyć się z dysponowania pieniędzmi instytutu. Ich konta obciążają też skandale obyczajowe.
"Rzeczpospolita" pisała, że pracownicy instytutu mieli być bywalcami ekskluzywnych agencji towarzyskich, a TVN wyemitował film, na którym Olchowik groził jednemu ze
współpracowników i go wyzywał.
Według Walczaka to właśnie informacje mediów o niemoralnym prowadzeniu się Olchowika były bezpośrednim powodem odsunięcia jego oraz kilku innych współpracowników od księdza. Nowy prezes
zapowiada, że wkrótce Olchowik wyniesie się z warszawskiej siedziby instytutu, gdzie cały czas mieszka.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!