CBA wzięło pod lupę zakonnice
Zgromadzenie sióstr służebniczek błyskawicznie sprzedało atrakcyjne działki w Łopusznej koło Nowego Targu (woj. małopolskie). Wcześniej podobnych terenów można się było pozbyć dopiero po dziesięciu latach. Jak to się stało? Bada to Centralne Biuro Antykorupcyjne. O sprawie doniósł wójt Łopusznej. Gmina od lata miała na te działki chrapkę.
- Agent CBA o posłach: To bandziory
- Sejmowi śledczy przemaglują szefa CBA
- 5,9 tys. zł to za dużo. Rząd tnie pensje CBA
- CBA specjalnie łamało prawo?
- CBA wymuszało zeznania obciążające PO?
- Tusk broni szefa CBA
- Działacz PO w rękach CBA
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chodzi o blisko 20 hektarów - pisze "Polska Gazeta Krakowska". Siostry dostały je od skarbu państwa w ubiegłym roku jako rekompensatę za mienie zagrabione im przez komunistów. Szybko sprzedały ziemię przedsiębiorcy budowlanemu. I właśnie to zaniepokoiło wójta Jan Smarducha.
Samorządowca zastanowiło, jakim cudem ziemia, którą gmina chciała kupić od kilku lat, nagle trafiła w prywatne ręce. Przypomina, że gdy w poprzednich latach gmina przejmowała grunty od agencji, musiała się zgodzić na klauzulę zakazującą sprzedaży terenu przez dziesięć lat.
Wójt Smarduch liczy na to, że CBA wyjaśni okoliczności błyskawicznej transakcji. Według "Polski Gazety Krakowskiej", CBA potwierdziło, że zajmuje się sprawą.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!