Groźna substancja poparzyła pocztowców
Praca na poczcie do łatwych nie należy. A czasem jest także bardzo niebezpieczna. Sześcioro pracowników sortowni paczek ze Szczecina trafiło do szpitala, po tym jak oparzyło się perhydrolem. Pojemniki z tą silnie żrącą substancją wysłano zwykłą paczką. Nadawca nie oznakował ich jako niebezpieczne.
- Pocztowcy nie chcą podwyżek, tylko akcji
- Z przesyłki na poczcie wypłynęła żrąca ciecz
- Wyciekł chlor, zatruci trafili do szpitali
- Kupiłeś coś na Allegro? No to poczekasz
- To nie paczka zatruła pocztowca
- Kurier pomylił Polskę z Ekwadorem
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Perhydrol to wyjątkowo groźny roztwór nadtlenku wodoru w wodzie - popularnie nazywany stężoną wodą utlenioną. Jest mocno żrący i w kontakcie ze skórą powoduje rozległe i poważne oparzenia. Właśnie taką substancję ktoś postanowił wysłać w zwykłej kartonowej paczce. Były w niej cztery 0,5-litrowe pojemniki
Paczka, wysłana ze Starachowic do Goleniowa, trafiła do sortowni w Szczecinie. Tu właśnie doszło do nieszczęśliwego wypadku. Jeden z pojemników najprawdopodobniej pękł w czasie transportu. Żrąca substancja wylała się w paczce. "Karton przemókł i poparzył ręce sześciu pracownikom poczty, którzy pracują przy przeładunku" - powiedziała TVN24 rzecznik Poczty Polskiej w Szczecinie, Eugenia Bragin.
Poczta wie już, kto wysłał niebezpieczną przesyłkę, i zamierza nadawcę srogo ukarać za narażenie zdrowia jej pracowników. "Nie wolno wysyłać niebezpiecznych przesyłek. Jeśli chcemy nadać coś szklanego czy delikatnego, musi być napisane na paczce <Ostrożnie>" - powiedziała Bragin.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!