Dramatyczny spadek liczebności dotyczy pięciu dużych gatunków rekina: rekina młota, kosogona, żarłacza błękitnego oraz dwóch gatunków żarłacza śledziowego.

"Odbije się to w ogromnym stopniu na ekosystemie, ponieważ duże, drapieżne rekiny znajdują się na samym szczycie łańcucha żywieniowego" - podkreśla autor raportu Francesco Ferretti z Programu Oceanicznego Lenfest w Waszyngtonie.

Mniejsze ryby będą coraz liczniejsze i zaczną zjadać więcej zwierząt z gatunków, na których żerują, a to zburzy równowagę ekologiczną - twierdzą ekolodzy.

Co gorsza, problem dotyczy nie tylko Morza Śródziemnego. Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody i Jej Zasobów napisała w majowym raporcie, że 11 gatunków rekina jest na granicy wyginięcia z powodu nadmiernego połowu, wynikającego między innymi z kulinarnych upodobań Azjatów. Chińczykom i Japończykom bowiem coraz bardziej smakuje zupa z płetwy rekina.