Bandyci kradli auta, zmieniali numery rejestracyjne i numery podwozia. Potem przygotowywali fałszywe dokumenty i samochody mogły, bez żadnych podejrzeń, trafić na wschód Europy. Rabusie grasowali w całej Hiszpanii, ale ich "dziupla" była w Walencji.

Na szczęście policjanci przyszykowali zasadzkę. Stróże prawa zatrzymali nie tylko przestępców, ale także 32 samochody, falszywe dokumenty i urządzenia do przebijania numerów podwozia.

Policja szuka teraz właścicieli skradzionych samochodów, by oddać im ich własność.