Wojciech Krolopp cieszył się wolnością, bo zezwolił mu na to sąd. Dyrygent skarżył się bowiem na zły stan zdrowia. Zmaga się z wirusem HIV i nowotworem.

Nie wiadomo, dlaczego skazany za pedofilię muzyk nie stawił się w więzieniu w Czarnem koło Słupska, gdzie odbywa karę, ani gdzie teraz jest. Dyrektor zakładu karnego zapowiedział, że jeśli do poniedziałku Krolopp nie wróci do celi, zawiadomi o tym sąd. A wtedy dyrygenta zacznie szukać policja.

Chory muzyk ubiega się o kolejną, miesięczną przepustkę na wolność i przedterminowe zwolnienie z więzienia. Sąd czeka na opinię o zdrowiu Wojciecha Kroloppa. Jednak jeśli dyrygent nie wróci za kraty, będzie miał duży problem ze zdobyciem kolejnej przepustki.

Wojciech Krolopp w 2005 roku został skazany na sześć lat więzienia. Sąd stwierdził, że dyrygent w latach 1994-1996 molestował swoich trzech podopiecznych - chórzystów Polskich Słowików.