To prawdziwy sukces młodego Polaka. Walczyły bowiem o niego najlepsze uczelnie na nowym kontynencie. Tych siedem uniwersytetów ma nawet swoją wspólną nazwę - Liga Bluszczowa. To w nich kształciło się wielu prezydentów USA.

17-latek skromnie przyznał w wywiadzie, że przejście ze szkoły polskiej do amerykańskiej było łatwiejsze niż oczekiwał, mimo że w chwili, gdy po raz pierwszy przybył do USA, znał tylko kilka angielskich słów, głównie przekleństw. Był jednak ambitny. W swojej szkole średniej Łukasz należał do klubu dyskusyjnego, redagował szkolną gazetę i był przewodniczącym koła prawnego, które aranżuje fikcyjne procesy sądowe. Gra także w piłkę nożną.

Do studiów Łukasz też podchodzi bardzo ambitnie. Na Harvardzie chce studiować nauki polityczne, prawo i filozofię.