Sąd złagodził karę dowódcy zomowców z "Wujka"
Sześć lat więzienia - to prawomocny wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach dla Romualda Cieślaka, byłego dowódcy plutonu specjalnego ZOMO, pacyfikującego kopalnie "Wujek" i "Manifest Lipcowy" w grudniu 1981 r. Sąd obniżył mu dotychczasowy wyrok. A byłego wiceszefa MO w Katowicach Mariana Okrutnego uniewinnił. Pozostałym zomowcom kary nieznacznie zaostrzył.
- Fiskus nie zarobi na górnikach z "Wujka"
- Sąd kazał schwytać i uwięzić zomowców z "Wujka"
- Obrona chce uniewinnienia zomowców
- Ostateczny wyrok za masakrę w Wujku
- Zomowiec miał dziś iść do więzienia. Nie żyje
- Sąd bezradny, zomowcy omijają więzienie
- Wicekomendant policji pacyfikował "Wujka"
- Jaruzelski przed sąd za stan wojenny
- Winnych stanu wojennego przed trybunał
- Dziś wyrok w sprawie pacyfikacji "Wujka"
- Zomowiec z "Wujka" do jutra korzysta z wolności
- Zobacz miniaturowy atak ZOMO w kopalni
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sąd poprzedniej instancji skazał Cieślaka za to, że kazał swoim podwładnym strzelać do górników. Ale dziś sąd apelacyjny uznał, że nie można mu tego udowodnić.
Podobne orzeczenie wydał też w sprawie Mariana Okrutnego i podtrzymał wyrok uniewinniający go z zarzutu "sprawstwa kierowniczego" - uznał, że jest on bezzasadny, bo Okrutny nie miał uprawnień do kierowania plutonu ZOMO do akcji.
13 oskarżonym sąd apelacyjny wyroki nieznacznie zaostrzył - spędzą za kratkami od trzech i pół do czterech lat. Sprawę kolejnego zomowca umorzył, a innego zwrócił do ponownego rozpatrzenia.
Apelacja dotyczyła trzeciego już wyroku w sprawie pacyfikacji śląskich kopalń. W wydanym ponad rok temu orzeczeniu Sąd Okręgowy w Katowicach po raz pierwszy dopatrzył się winy oskarżonych. Wszyscy zomowcy, pacyfikujący kopalnię "Wujek" zostali wtedy skazani. Cieślak dostał wtedy 11 lat, a jego 14 podwładnych - od dwóch i pół roku do trzech lat.
W dwóch wcześniejszych procesach byłych milicjantów w pierwszej instancji uniewinniano lub umarzano postępowanie wobec nich.
Dwie śląskie kopalnie zastrajkowały po wprowadzeniu stanu wojennego. W czasie odblokowywania "Wujka" 16 grudnia 1981 r. od kul zginęło dziewięciu górników, 21 innych doznało ran postrzałowych. Dzień wcześniej, w czasie pacyfikacji "Manifestu Lipcowego", postrzelonych zostało czterech górników.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!