Chłopczyk leży w szpitalu. Oprócz jego oprawcy zatrzymane zostały też 18-letnia matka dziecka i 62-letnia matka jej konkubenta.

Policję powiadomił lekarz przychodni rejonowej, do którego zgłosiła się 18-lataka z poturbowanym synkiem. Lekarz wystawił im skierowanie do szpitala, a potem sprawdził czy dziecko tam dotarło. Gdy okazało się, że chłopczyka nie ma w lecznicy, zawiadomił policję.

Do domu młodej matki i niemowlęcia udali się policjanci, którzy wezwali pogotowie. Chłopczyk został przewieziony do szpitala. Biegły stwierdził, że obrażenia nie powstały przypadkowo, ale są skutkiem uderzeń.

Matka dziecka tłumaczy, że pracuje, a dziecko zwykle w tym czasie przebywa w żłobku. Jednak w piątek zaspała i było za późno aby zanieść dziecko do żłobka, więc pozostawiła je pod opieką konkubenta i jego matki. Gdy wróciła, dziecko było już pobite.