Wpadł szef "obcinaczy palców"

Artur N., przywódca grupy obcinaczy palców, wczoraj wpadł w policyjną zasadzkę na warszawskim Wilanowie / Inne
Był szefem najbrutalniejszego gangu ostatnich lat. Porywał ludzi, a ich rodzinom przesyłał obcięte palce. Jak informuje seris tvp.info, Artur N., przywódca grupy "obcinaczy palców", wczoraj wpadł w policyjną zasadzkę na warszawskim Wilanowie.
- Gangster pozwie tabloid
- "Obcinacze palców" wkrótce staną przed sądem
- Z aresztu skarży tabloid za "terrorystę"
- CBŚ ma listę 100 gangsterów do nękania
- Policja daje 20 tysięcy za "Szkatułę"
- Rympałek chciał zbudować "polski gang"
- Groźny gangster wyszedł z więzienia
- Antyterroryści uwolnili córkę biznesmena
- W samoobronie odgryzł bandycie palec
- Gang obcinaczy palców. Wewnętrzne śledztwo w policji
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ta grupa w latach 1993-1995 uprowadziła 20 osób, a trzy zamordowała. To jedni z najbardziej brutalnych i bezwględnych przestępców działających na terenie Polski. Policja nadała im makabryczną nazwę, bo swoim ofiarom obcinali palce i wysyłali do ich rodzin.
Artur N. wpadł w policyjne sidła w chwili, gdy podjechał do Wilanowa na spotkanie z innym gangsterem.
Nie było łatwo złapać Artura N. Bandyta wymyślał cuda, byleby nie wpaść w ręce policji. Udawał na przykład inwalidę i chodził o kulach.
Według Centralnego Biura Śledczego, N. przygotowywał akcję porwań policjantów i prokuratorów rozpracowujących jego gang.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!