Saleta pomagał w fałszowaniu dokumentów
Przemysław Saleta ma kłopoty. Nowosądecka prokuratura zarzuca mu udzielenie pomocy w podrabianiu dokumentu. Jak twierdzi, bokser posługiwał się fałszywym prawem jazdy. "Jestem oskarżony? Pierwsze słyszę. Nie wiem nic o żadnym postępowaniu wobec mnie" - mówi dziennikowi.pl Saleta.
- Saleta oszukał staruszkę
- Śmiałek zapłacił 3 tysiące za walkę z Saletą
- Prokuratura oskarża: Saleta to oszust
- Saleta miał operację plastyczną
- Saleta: Czas na ślub i kolejne dziecko
- Saleta zagra w "Na dobre i na złe"
- Będzie film o Salecie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prokuratura z Nowego Sącza oskarżyła 29 osób o udział w fałszowaniu dokumentów. 12 oskarżonym zarzucono działanie w zorganizowanej grupie przestępczej. Pozostali to klienci fałszerzy. Jednym z nich jest Saleta, który miał zamówić fałszywe prawo jazdy. Sportowiec nie przyznaje się jednak do winy.
"Jakieś trzy lata temu prokuratura zarzuciła mi, że kupiłem fałszywe prawo jazdy. Miałem nawet konfrontację z człowiekiem, który miał mi je sprzedać. I tyle. Na tym się cała sprawa skończyła. Tak mi się przynajmniej do dzisiaj wydawało. Choć żaden akt oskarżenia jeszcze do mnie nie przyszedł" - mówi nam Saleta.
Bokserowi grozi do pięciu lat więzienia.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!