Inspektor skontroluje wyciek z Pekao SA
Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych skontroluje Pekao SA oraz firmę, której bank powierzył przetwarzanie danych. To efekt sobotniego wycieku informacji o osobach, które chciałyby pracować w banku. Kilka tysięcy CV nadesłanych do banku Pekao SA można było bez ograniczeń przeczytać w internecie.
- Bankowcy nie ufają nawet własnym bankom
- Nasza-klasa jest bezpieczna
- Wyciekły dane 21 milionów Niemców
- "Tusk nam zgotuje państwo totalitarne"
- Bank wyrzucił dane klientów na śmietnik
- Posłowie PO chcą sprzedać dane pacjentów
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na stronie, z której można było wysyłać aplikacje, żeby dostać pracę w banku, można było przeglądać m.in. adresy internetowe, telefony i dane adresowe osób składających CV. Teraz Generalny Inspektor Danych Osobowych zapowiedział kontrolę, która ma wyjaśnić, jak to się stało.
"Zostanie przeprowadzona zarówno pod kątem zabezpieczenia danych, jak i prawidłowości umowy powierzenia przetwarzania danych osobowych. Taka umowa powinna być zawarta na piśmie i zawierać dokładne warunki powierzenia przetwarzania danych" - powiedziała rzeczniczka GIODO Małgorzata Kałużyńska-Jasak.
Przypomniała ona, że nawet jeśli bank przekazał dane osobowe firmie zewnętrznej, to i tak ich administratorem pozostaje Pekao. Jeśli kontrola wykaże nieodpowiednie zabezpieczenie danych osobowych, GIODO może zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
"Odpowiedzialność karna za nieodpowiednie zabezpieczenie danych to kara grzywny, ograniczenia lub pozbawienia wolności do dwóch lat" - powiedziała rzeczniczka.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!