Złodziej wpadł, bo w napadzie zgubił dowód
Nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. To przysłowie świetnie pasuje do historii starachowickiego bandziora, który napadł, pobił i okradł 24-latka. Policja nie miała najmniejszych problemów z jego złapaniem, bo okazało się, że w trakcie napadu złodziej... zgubił dowód osobisty a napadnięty go znalazł.
- Bandyta ze straży miejskiej napadał na banki
- Nie zapomniał, jak łapać bandytów
- Napadli z nożem na stację benzynową
- Dzieci okradły prawie 100 aut w jedną noc
- Popłakali się, bo kajdanki były za zimne
- Wymyśliła napad na dziecko, bo zgubiła komórkę
- Z kradzionego auta do kuchennej szafki
- Jeśli dziś środa, to ukradną ci portfel
- Dowody osobiste wreszcie będą za darmo
- Złodziej uratował Nowy Jork przed mafią
- Ukradł samochód i w nim usnął
- List gończy wystawiony na Allegro
- Okradł kiosk, ale... przeprosił
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bandyta zaatakował swoją ofiarę od tyłu. 25-latek upadł na ziemię i nieszczęśliwie uderzył głową o asfalt. Stracił przytomność. Bandydta to wykorzystał i zabrał mu telefon komórkowy, 300 złotych oraz dżinsy.
Gdy pobity odzyskał przytomność, swoich rzeczy wpradzie nie znalazł, ale zamiast nich zauważył dowód osobisty bandyty. Natychmiast powiadomił policję. Funkcjonariusze zadzwonili na skradzioną komórkę. Odebrał mężczyzna, który potwierdził, że dokument należy do niego. Równocześnie stwierdził, że odda skradziony telefon pod warunkiem, że dostanie z powrotem swoją zgubę oraz 50 złotych.
Dopiero po chwili bandyta przemyślał całą sprawę i zadzwonił na policję zgłaszając kradzież dowodu. Po mężczyznę pojechał patrol. Kiedy tylko mężczyzna trafił na komendę, został zatrzymany jako podejrzewany o rozbój. Przyznał się i został aresztowany.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!