Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Wojciech Fibak: Bez angielskiego by mnie nie było

2008-07-19 | Ostatnia aktualizacja: 18:38 | Komentarze: 0 | skomentuj

Angielski jest niezbędny. Francuski, owszem znałem z dzieciństwa, ale to jest język, który jest przydatny właściwie tylko we Francji. Podobnie niemiecki. To język, którym mówi wielu ludzi, ale głównie w Niemczech. Angielski jest wszędzie i nie tylko w sporcie, bo równie mocno przydał mi się, kiedy zająłem się biznesem - mówi DZIENNIKOWI znany tenisista, Wojciech Fibak.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Sylwia Czubkowska: Tenis to angielski sport i trudno oprzeć się wrażeniu, że w tenisie wszystko jest anglojęzyczne. Da się osiągnąć sukces na korcie bez języka?
Wojciech Fibak*: Język jest absolutnie konieczny. To podstawa, bez której nikt nie ma szans na zaistnienie w świecie tego sportu.

Kiedy się pan go nauczył?
Jestem poznaniakiem i mam rodzinę w Belgii, więc niemiecki i francuski poznawałem od dzieciństwa. Angielski pojawił się dopiero jako trzeci język. Mój ojciec, prawdziwy wielbiciel tego języka, uczył mnie w domu. Co dziennie po pół godziny przepytywał mnie i moją siostrę ze słówek.

A tak na dobre kiedy pan się stał anglojęzyczny?
Taka poważna nauka zaczęła się, kiedy miałem 17 - 18 lat, zacząłem grać jako junior i wyjeżdżać za granicę. Wtedy okazało się, że angielski jest nieodzowny i musiałem bardzo szybko się w nim odnaleźć.

Szybko się pan odnalazł?
Na początku znałem kilkaset słów, więc podstawy jakieś miałem. Trzeba było jednak nabrać pewności siebie, umiejętności płynnego i niewymuszonego mówienia. To dla nastolatka z Polski w obcym świecie nie było proste. Ale nie było wyboru, nawet mój trener był przecież Amerykaninem.

Mówi pan, że znał pan dwa inne języki. Już przecież niemiecki i francuski powinien być dla pana przepustką do świata.
Nie - jest spora różnica. Angielski jest niezbędny. Francuski, owszem znałem z dzieciństwa, ale to jest język, który jest przydatny właściwie tylko we Francji. Podobnie niemiecki. To język, którym mówi wielu ludzi, ale głównie w Niemczech. Angielski jest wszędzie i nie tylko w sporcie, bo równie mocno przydał mi się, kiedy zająłem się biznesem.

Dostosował się pan więc do anglojęzycznego świata.
Na tyle skuteczne, że po latach mogłem swobodnie rozmawiać zarówno z Henrym Kissingerem, jak i z Erikiem Claptonem.

Wyobraża pan sobie sytuację, w której próbowałby pan dojść do obecnej pozycji bez znajomości języka?
Bez znajomości angielskiego? Nie. Takiej możliwości w ogóle sobie nie wyobrażam. Bez tego chyba by mnie w ogóle nie było.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «