Sędziowie od sprawy Nangar Khel na celowniku prokuratury
Służbowymi autami jeździli po zakupy i do solarium - oto podejrzenia prokuratury wobec sędziów Wojskowego Sądu Okręgowego z Warszawy, którzy zajmowali się sprawą ostrzelania wioski Nangar Khel - ustalił dziennik "Polska". Postępowania wszczęto po doniesieniach innych skłóconych z nimi sędziów. Może to wpłynąć na przebieg procesu polskich żołnierzy.
- W Nangar Khel mogło być więcej ofiar?
- Nangar Khel było bazą talibów
- Kochanowski zrobi wizję lokalną w Nanghar Khel
- Żołnierze z Nangar Khel chcą wrócić do służby
- Psychiatra potrzebny naszym w Iraku
- Tragedia w Nangar Khel to wypadek
- Żołnierska pamiątka z martwym talibem
- Prokurator od Nangar Khel odwołany za błędy
- Petelicki: Mam raport w sprawie Nangar Khel
- Kolejni cywile zabici przez żołnierzy NATO
- Akt oskarżenia będzie zwrócony do prokuratury
- Ostrzelać Nangar Khel kazał polski dowódca
- "Ćwiąkalski kupuje sędziów i prokuratorów"
- Macierewicz pogrążył żołnierzy z Nangar Khel?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Sędziowie Wojskowego Sądu Okręgowego z Warszawy, do którego trafił akt oskarżenia dotyczący Nangar Khel, mają sprawy karne związane z przekraczaniem uprawnień - donosi dziennik "Polska". Chodzi o wykorzystywanie służbowych aut w celach prywatnych: na wyjazdy do domów, po zakupy czy nawet do solarium.
Część postępowań wszczęto po doniesieniach innych sędziów. To efekt konfliktów w ich środowisku - pisze "Polska". "Sędziowie powinni wyłączyć się ze składu orzekającego. Konflikty między sędziami a prokuratorami mogą wziąć górę nad rzetelnym wyjaśnieniem sprawy" - uważają adwokaci związani ze sprawą Nangar Kgel.
Podobnego zdania jest też Waldemar Żurek, członek zarządu Stowarzyszenia Sędziów Polskich. "Jeśli o Nangar Khel miałby rozstrzygać sędzia, w sprawie którego toczy się postępowanie prokuratury, trzeba będzie zareagować" - mówi dziennikowi "Polska".
Ale sami sędziowie z Warszawy problemu nie widzą. "Żadnemu z nas nie postawiono zarzutów. Te postępowania są prowadzone w sprawie, a nie przeciwko" - zauważa pułkownik Wiesław Pastuszak, zastępca prezesa WSO. "Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego i to on będzie rozstrzygał w kwestii wyłączenia sędziów i uchylenia immunitetów" - komentuje podpułkownik Zbigniew Rzepa, rzecznik Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!