Awaryjne lądowanie polskiego F-16
Znów problemy z naszymi F-16. Tym razem jeden z tych samolotów myśliwskich musiał awaryjnie lądować na warszawskim lotnisku Okęcie. W kabinie pojawił się dym. Na szczęście nikomu nic się nie stało - dowiedział się tvn24.pl.
- Zobacz, czym będą latać polscy piloci
- Polski F-16 zapalił się w czasie lotu
- Awaryjne lądowanie F-16 na Okęciu
- Amerykanie zamiast F-16 dali nam złom
- W Bydgoszczy naprawią F-16 z całej Europy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rzecznik polskich sił powietrznych podpułkownik Wiesław Grzegorzewski potwierdza, że tuż po dziesiątej rano jeden z myśliwców lądował awaryjnie. Dym wywołało zwarcie kabli. "Samolot lądował z zabezpieczeniem jak do lądowania awaryjnego, jest w tej chwili na Okęciu, gdzie trwa sprawdzanie maszyny" - dodał rzecznik. "Nie było następstw" - powiedział w TVN24. A to oznacza, że i tym razem wszystko skończyło się szczęśliwie.
Niezawodność kupionych od Amerykanów samolotów F-16 od początku budzi wiele wątpliwości. Ostatnio podobna awaria wydarzyła się w marcu. Jedna z 41 maszyn musiała lądować - także w Warszawie - bo zawiódł silnik.
Niedawno dziennik.pl dowiedział się, że część ze stacjonujących na co dzień w podpoznańskich Krzesinach smaolotów w ogóle nie może wzbić się w powietrze. Tym razem powodem miały być... myszy, które pogryzły kable elektryczne.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!