Aresztowani za katastrofę polskiego pociągu
Czy to oni odpowiadają za katastrofę pociągu z Krakowa, który w ubiegłym tygodniu rozbił się w Czechach o gruzy remontowanego wiaduktu. Dwie osoby - pracowników firmy, która naprawiała konstrukcję - aresztowała czeska policja. Nie podano jednak zarzutów, jakie im postawiono.
- Byliśmy w pociągu śmierci
- Studentka z Krakowa zginęła w katastrofie
- "Krew ściekała nam pod nogami"
- Siedem ofiar katastrofy pociągu. Jedna z Polski
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wciąż nie wiadomo, dlaczego tuż przed pociągiem z Krakowa do Pragi na tory w Studence na północnych Morawach runęło kilka ton metalu. Zginęło wtedy siedem osób a 70 osób było rannych. 17 z nich wciąż jest w szpitalach.
Być może więcej na temat tego wypadku będzie wiadomo teraz. Aresztowano dwóch pracowników ostrawskiej filii niemiecko-czeskiej spółki Boegl&Krysl, która jest podwykonawcą remontu wiaduktu.
Dyrektor filii Miroslav Kovalik powiedział agencji CTK, że chodzi tu o kierownika projektu i osobę opracowującą zamówienia. Jak zaznacza CTK, na razie nie jest jasne, czy zatrzymanym postawiono już zarzuty.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!