Sprawdzą, czy Chińczycy są niewolnikami
Sprawą wyzysku chińskich pracowników w naszym kraju zajmie się Państwowa Inspekcja Pracy - dowiedział się dziennik.pl. Kontrola odbędzie się pod nadzorem prokuratury. Sprawę ujawnił DZIENNIK, który opisał, jak Chińczycy pracują w Polsce za głodowe pensje i mieszkają w slumsach.
- Przemycał Wietnamczyków, grozi mu osiem lat
- Zmuszali do niewolniczej pracy, ale nie pójdą siedzieć
- W Polsce trwa wyzysk tysięcy niewolników
- Upośledzeni Chińczycy zmuszani do niewolniczej pracy
- Porywali dzieci i zmuszali matki do żebrania
- 10 lat więzienia dla właścicieli niewolników
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Sprawą na tym etapie zajmie się Państwowa Inspekcja Pracy, która przeprowadzi szczegółowe kontrole i rozpocznie postępowanie sprawdzające. Jeśli tylko w sprawie pojawią się przesłanki mówiące, że zostało popełnione przestępstwo, śledczy natychmiast rozpoczną śledztwo" - mówi dziennikowi.pl Maciej Kujawski z ministerstwa sprawiedliwości.
DZIENNIK opisał dziś ofertę zajestrowanej w Polsce firmy P&L. Jej prezesem jest Chińczyk. Sprowadzenie chińskich pracowników do Polski zajmuje mu sześćdziesiąt dni. P&L zachwala Chińczyków zainteresowanym ich zatrudnieniem w specyficzny sposób.
"Chińczycy mogą pracować 14 godzin na dobę, mieszkać w ścisku w prowizorycznym barakowozie i jeść tylko raz dziennie. Nie potrzebują także polskiego ubezpieczenia, bo są ubezpieczeni w Chinach" - można usłyszeć od przedstawicielki firmy.
Z dziennikarskiej prowokacji DZIENNIKA wynika, że za miesiąc pracy sprowadzonego do Polski chińskiego robotnika P&L żąda 3150 złotych. Sam Azjata dostaje z tego prawdopodobnie mniej niż jedną trzecią. Ale - jak podkreślają wszyscy znawcy tematyki chińskiej - to i tak znacznie więcej niż mógłby zarobić u siebie w kraju.
Ilu obywateli Chin może być nieludzko wykorzystywanych w naszym kraju? Według oficjalnych danych w Polsce pracuje około tysiąca Chińczyków. Nieoficjalne dane mówią jednak o liczbie dziesięciokrotnie większej. Większość znalazła zatrudnienie na budowach i w wyrastających jak grzyby po deszczu azjatyckich restauracjach.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!