Zdominowały nas telewizja i internet
W ciągu prawie półwiecza znacząco zmienił się sposób spędzania wolnego czasu przez Polaków. Badania TNS OBOP pokazują dwa zaskakujące zjawiska: wbrew stereotypowej opinii obecnie pracujemy mniej niż w latach 60. I druga konstatacja: mamy mniej pomysłów na spożytkowanie wolnego czasu - pisze DZIENNIK.
- Policja wyśle wirusa i sprawdzi, co masz na dysku
- Lis przyciągnął dojrzałe kobiety
- Jeśli się przyjaźnić, to z kobietą
- Polacy przodują w internetowym złodziejstwie
- Polacy marzą, by ich dzieci zostały lekarzami
- Szwajcarska firma nie będzie szantażować internautów
- Internetowe dyskusje miłośników czosnku
- Jak wytargować zniżki w internecie
- Nareszcie stajemy się normalni
- Nasz internet 12 razy droższy niż w Szwecji
- Cała prawda o polskich mężczyznach
- Zobacz, co Twoje dziecko robi w internecie
- Internauci opętani przez nowy portal
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Telewizja właściwie wchłonęła większość ambitnych ścieżek, którymi podążali Polacy, aby zagospodarować swój czas wolny w latach 60." - przyznaje prof. Janusz Czapiński, socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
>>>Przeczytaj całą rozmowę z prof. Czaplińskim
Rzeczywiście z badań wynika, że teatr czy opera odeszły do lamusa. Codziennie przed ekranem telewizora zasiada aż 64 proc. pytanych mieszkańców miast, czyli aż o 54 proc. więcej niż w
latach 60. ubiegłego wieku. To oczywiście zrozumiałe, bo w latach 60. niewiele polskich rodzin miało telewizor. Więc wówczas na teatr bądź operę byliśmy po prostu skazani. "Do
teatru czy opery chodzę od wielkiego święta. Taka rozrywka mnie nudzi" - przyznaje 19-letnia Katarzyna Łozińska, licealistka z Warszawy. Dziewczyna rzadko także sięga po gazety
codzienne czy tygodniki. Z prostego powodu: z ich zawartością może zapoznać się w sieci.
"Moją wielką słabością jest internet, spędzam przed monitorem przynajmniej dwie godziny dziennie. Tam nadrabiam zaległości, jeśli chodzi o wiedzę o świecie" - tłumaczy.
W czasach młodości jej babci było inaczej. "W latach 60. znacznie częściej niż teraz chodziłam do teatru i kina. Stawialiśmy sobie wręcz za punkt honoru, aby uczestniczyć w życiu
kulturalnym. Telewizję oglądaliśmy znacznie rzadziej, może dlatego, że były dwa kanały na krzyż. Ale do tej pory pamiętam, jak zaśmiewaliśmy się z Kabaretu Starszych Panów" -
wspomina 72-letnia Lidia Bruszewska z Warszawy, babcia Katarzyny.
Przez poł wieku Polacy zmienili także stosunek do czytania. Prawie dwukrotnie większa liczba osób niż 48 lat temu w ogóle nie sięga po książkę. "W latach 60. były one dostępne
praktycznie na każdą kieszeń. Wydawane fatalnie, na strasznym papierze, ale cena to rekompensowała. Teraz jest po prostu za drogo" - uważa Bruszewska.
Porównanie Polaków dzisiejszych z tymi sprzed półwiecza nie zawsze wypada niekorzystnie dla tych pierwszych. Jesteśmy o wiele bardziej towarzyscy. Chętniej odwiedzamy znajomych albo zapraszamy
ich do siebie. Częściej też wychodzimy z domu, by wziąć udział w imprezach publicznych.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!