Dziennik.plKraj

Wtorek, 29 maja 2012

Imieniny: Marii Magdaleny, Teodozji, Maksyma

Czy więzienia CIA to przykrywka?

2008-09-08 | Ostatnia aktualizacja: 18:54 | Komentarze: 0 | skomentuj

Aura tajemnicy wokół rzekomej operacji CIA w ośrodku polskiego wywiadu w Kiejkutach mogła być pozorna, by "zrobić przykrywkę" dla prawdziwej operacji, która odbywała się zupełnie gdzie indziej. Tak uważa wiceszef UOP i ABW w latach 1998-2004 płk Mieczysław Tarnowski.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"W Kiejkutach nie mogło być tajnego więzienia CIA, bo jest to miejsce rozpoznane jako szkoła wywiadu i nieustannie monitorowane przez obce służby" - mówi Tarnowski w "Gazecie Wyborczej". I tłumaczy: Standardowo satelita szpiegowski robi tam co 15 godzin zdjęcie. Tak szczegółowe, że widać na nim, jakiej rasy jest pies przy budzie. "Podejrzewam, że w latach 2002-05, w których współpraca polskich i amerykańskich służb specjalnych była szczególnie intensywna, takie zdjęcia robiono co kilka godzin. Już z tego jednego powodu profesjonalista zawahałby się nad ulokowaniem tam takiego ośrodka" - wyjaśnia.

Tarnowski ma także inny argument. Jego zdaniem, gdyby więźniowie CIA byli przewożeni z lotniska w Szymanach do Kiejkut, to wiozące ich samochody musiałyby wjechać na publiczną drogę. Wówczas, by zapewnić bezpieczny przejazd konwoju, musiałby poszerzyć się krąg osób mających dostęp do tajemnicy.

Były wiceszef UOP i ABW mówi w rozmowie z "GW", że w Polsce są - według jego wiedzy - co najmniej dwa takie obiekty, nie tak znane jak Kiejkuty, gdzie można by spokojnie przeprowadzić podobną operację.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «