Wojewódzki dał nieznajomemu w maskę
Kuba Wojewódzki stanie przed sądem za zniszczenie mienia - dowiedział się "Wprost". Prezenter pokłócił się na ulicy z mężczyzną i zniszczył mu samochód. Może uniknąć kary, ponieważ prokuratura chce umorzyć sprawę. Jednak obrońca poszkodowanego mężczyzny stanowczo się temu sprzeciwia. Obrońcą jest, jak w wielu innych medialnych sprawach, Roman Giertych.
- Isis Gee nie jest facetem
- Wojewódzki i Figurski: Medialne dziwki to my
- Kuba Wojewódzki: Wolę się spalić niż kopcić
- Giertych wsadzi Wojewódzkiego za kraty?
- Wojewódzki sprofanował polski hymn?
- TVN wyciął penisa Wojewódzkiemu
- Wojewódzki: Przewietrzyć polski katolicyzm
- Ranking najcenniejszych gwiazd Polski
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 3°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ulica Ludna w Warszawie. Centrum miasta. To tu Kuba Wojewódzki miał wygrażać, a później rozbić przednią szybę w samochodzie mężczyzny, który podobno go sprowokował. O co poszło? Nie wiadomo. Wojewódzki nie zdradza szczegółów.
Według informacji "Wprost", gwiazdor TVN w prokuraturze przyznał się do winy. Za zniszczenie mienia małej wartości grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub kara pozbawienia wolności do roku. Prokuratura uważa jednak, że szkodliwość czynu, który miał popełnić Wojewódzki, jest znikoma i sprawę chce warunkowo umorzyć.
"Będziemy się temu stanowczo sprzeciwiać. To było typowe chuligaństwo. Osoby z szołbiznesu nie mogą być traktowane w specjalny sposób" - mówi Roman Giertych, którego spółka adwokacka reprezentuje pokrzywdzonego. Najbliższa rozprawa odbędzie się 22 września.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!