Pijany kierowca karetki omal nie zabił pacjenta
Był tak pijany, że w ogóle nie powinien przychodzić do pracy. Wsiadł za kierownicę karetki i starał się zawieźć pacjentkę na zabieg. Ale nie dowiózł. Po drodze staranował samochód. Na szczęście chorej nic się nie stało. Kierowca miał w organizmie ponad dwa promile alkoholu.
- Ksiądz prowadził pijany, bo... bolał go ząb
- Pijak wjechał w przystanek. Zabił dziecko
- Pogotowie robi z karetek taksówki
- Pijany Polak uciekając zabił Włoszkę
- Kompletnie pijany wiózł pasażerów
- Wjechał autem w młodych piłkarzy
- Prowadził samochód z sześcioma promilami
- Niepełnosprawny ma zakaz jazdy na wózku
- Potrącił dwie osoby, rozbił głowę o latarnię
- Śmierć w wypadku. Pięć osób nie żyje
- Pijany chciał leczyć ludzi
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kierowca miał dowieźć pacjentkę na dializę. Wsiadł jednak do samochodu pijany. Według policji, na warszawskim skrzyżowaniu ulic Waryńskiego i Batorego najpierw wymusił pierwszeństwo, po czym wbił się w nadjeżdżający samochód.
Na szczęście nikomu nic się nie stało. Według TVN24, po pacjentkę przyjechała druga karetka i zawiozła na zabieg.
Kierowca trafił do izby wytrzeźwień. Miał we krwi ponad dwa promile alkoholu.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!